Categories
Blog-PL

Polska Wikipedia i wywiad komunistyczny

Komentarz do artykułu Wikipedia has transformed knowledge – so why is it still looked down on?, Wikipedia dokonała transformacji wiedzy – dlaczego zatem wciąż patrzy się na nią z góry?, Simon Ings, The Telegraph, 10 stycznia 2021. Wersja angielska: Polish Wikipedia and Communist intelligence.


Lech S Borkowski comment The Telegraph 10 January 2021
Lech S Borkowski, komentarz w The Telegraph 10 stycznia 2021

Autor artykułu reprezentuje entuzjastyczne podejście do Wikipedii.

Cytat z artykułu:

Dariusz Jemielniak (autor pierwszej etnografii Wikipedii, Common Knowledge?, w 2014 r.) podkreśla stronę zabawową całego przedsięwzięcia. To chyba jedyny powód, dla którego naukowcy jej unikają. “Kiedy jesteś żołnierzem, niekoniecznie spędzasz wolny czas grając w paintball z kolegami.”

Na swojej stronie internetowej Jemielniak z dumą cytuje słowa pochwały, które otrzymał od Zygmunta Baumana, zmarłego socjologa, byłego oficera politycznego (politruka) w armii komunistycznej i członka Polskiej Partii Komunistycznej i komunistycznego wywiadu wojskowego. Bauman sam używał tekstów Wikipedii, nie podając źródła, co zostało opisane w artykule “Problematic elements…”, PW Walsh i D Lehmann (2015). W tym kontekście porównanie naukowców do żołnierzy nie jest takie dziwne.

Pewnego dnia w 2015 roku ktoś, kogo nie znałem, przysłał mi e-mail z informacją, że właśnie powstała strona Wikipedii z moim imieniem i nazwiskiem. Wyraziłem sprzeciw. Pomimo to strona została utworzona. Było to 28 października 2015 roku. Następnego dnia otrzymałem pismo kończące moje zatrudnienie na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Jak się okazało, strony Wikipedii wszystkich tzw. samodzielnych pracowników naukowych na Wydziale Fizyki zostały utworzone w tym samym czasie. Było to niezwykłe z co najmniej kilku powodów. Informacje zamieszczone na tych stronach były trywialne i na ogół kopiowały to, co może pojawić się na stronach wydziałów akademickich. Było również jasne, że niektóre zdania użyte w opisach zostały wybrane nie w celu przedstawienia osoby, ale dla podkreślenia, że jest “jedną z wielu”.

Sprawdziłem, że inne wydziały uniwersyteckie i wydziały fizyki innych uczelni w Polsce nie zostały potraktowane w ten sposób. Coś znaczącego wydarzyło się zatem tego dnia w polskiej Wikipedii. Kiedy w 2019 roku poinformowałem o tym osobę z zarządu Wikipedii, zostało to zignorowane.

Moja osoba i fakt, że zostałem zwolniony z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Adama Mickiewicza, były jedynymi powodami utworzenia prawie stu stron Wikipedii dla osób z Wydziału Fizyki.

Niedługo potem moja żona pianistka została zwolniona z pracy nauczyciela fortepianu w Państwowej Szkole Muzycznej w Zielonej Górze na podstawie fałszywego dokumentu sfabrykowanego przez państwową służbę medycyny pracy. Władze od lat prowadzą intensywną kampanię nękania i nękania naszej rodziny. Teraz postanowiły wyeliminować nas z pracy.

Trzeba pamiętać, że strony Wikipedii znajdują się wysoko w wynikach wyszukiwań internetowych. Gdyby ktoś gdzieś szukał Lecha Borkowskiego fizyka, to z pewnością wyszukiwanie to zostałoby odnotowane przez odpowiednie oprogramowanie wyszukiwarki. I rzeczywiście, jakiś czas później mogłem zaobserwować, jak rosły statystyki oglądalności strony Wikipedii z moim nazwiskiem, kiedy tylko byłem bardziej aktywny w kontaktach z innymi ludźmi. Wikipedia służy po prostu jako gigantyczne urządzenie do prowadzenia nasłuchu. Gromadzone przez nią informacje umożliwiają identyfikację osób poszukujących określonych słów kluczowych i miejsc, w których te osoby się znajdują.

Polska Wikipedia nie ma nic wspólnego ze swoim angielskim odpowiednikiem, pomimo wspólnej nazwy. Jest ona używana do celów sprzecznych z głoszonymi oficjalnie. Jest to medium społeczne i doskonałe narzędzie sprawowania władzy. Kontrola informacji i opowiadania historii (w sensie ogólnym) należą do najbardziej podstawowych instrumentów władzy. Osoby kontrolujące polską Wikipedię są dobrze zorganizowane. Istnieje duże podobieństwo do działań komunistycznego wywiadu, zarówno w kraju, jak i poza nim.

To nie przypadek, że wojskowy komunistyczny oficer polityczny i wywiadowczy Bauman pochwalił entuzjastyczną książkę Jemielniaka o Wikipedii. To również nie przypadek, że (1) zostałem zwolniony z Uniwersytetu, (2) Strona Wikipedii została stworzona w celu kontroli i sabotowania mojej narracji. Po II wojnie światowej moi rodzice byli w komunistycznych obozach koncentracyjnych, gdzie zostali wysłani przez takich jak Bauman.

Podkreślam jeszcze raz, że mocno sprzeciwiam się istnieniu strony Wikipedii z moim nazwiskiem.

@LechSBorkowski

Dr hab., pracownik sklepu warzywnego w zachodnim Londynie

https://lsborkowski.com/pol

Categories
Blog-PL

Sprawy i nie-sprawy

Komentarz do artykułu Chopin’s love letters to men ‘covered up’ by Polish by Oliver Moody in The Times, 26 November 2020. Wersja angielska: Issues and non-issues.


Lech S Borkowski comment The TImes 26 November 2020
Lech S Borkowski, komentarz w The TImes 26 listopada 2020

To nie jest problem. Pochodzę z konserwatywnej, tradycyjnej polskiej rodziny i mogę powiedzieć, że wmawia się wam fałszywą narrację o Polsce. Naprawdę ważne sprawy dzieją się w innej sferze.

Moja żona Małgorzata Głuchowska jest pianistką i była nauczycielem gry na fortepianie w Państwowej Szkole Muzycznej w Zielonej Górze w Polsce do 2015 roku, kiedy to została zwolniona przez władze państwowe za rzekomą psychologiczną niezdolność do wykonywania zawodu. Zagrożono jej utratą pracy i zmuszono do odbycia dwóch bezsensownych rozmów z psychologiem oraz oskarżono o posiadanie nieokreślonego problemu psychicznego. Opublikowaliśmy stenogramy wypowiedzi psychologów i udostępniliśmy pełne nagrania tych rozmów na Youtube. Małgorzata była najlepszym pedagogiem fortepianu w szkole, w której pracowała od 23 lat. Jej uczniowie zdobyli wiele nagród na krajowych i międzynarodowych konkursach pianistycznych. Jej CV w języku angielskim jest dostępne na naszej stronie internetowej.

W tym samym czasie zwolniono również mnie z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Nasza rodzina od lat jest celem ataków.

W reakcji na szykany i łamanie prawa przez przedstawicieli państwa, napisaliśmy wiele listów do władz w Polsce, demaskując łamanie przez nich praw człowieka i oficjalnie deklarowanego prawa. Prawo w Polsce jest fikcją. Modus operandi państwa jest taki sam jak przed 1990 rokiem.

Całe polskie “przejście do demokracji” w latach 1989-90 było farsą zorganizowaną przez samych komunistów. Można to nazwać komunizmem 2.0, albo komunizmem wyewoluowanym. Nowa klasa rządząca jest identyczna ze starą klasą rządzącą. Tylko dekoracje są zmieniane od czasu do czasu.

Sztuczne kontrowersje na temat czyjejś seksualności są narzędziem odwracania uwagi w rękach polskiego reżimu. Oficjalnie deklarowany profil rządu jest nieistotny. To jest ta sama stara klasa rządząca.

@LechSBorkowski

Categories
Blog-PL

Nasza rodzina na celowniku polskiego państwa przestępczego

Dwa komentarze do artykułu EU is just like the communists, says Poland, Maria Wilczek i Bruno Waterfield, The Times, 20 listopada 2020. Wersja angielska: Our family targeted by Polish criminal state.


Lech S Borkowski comment The Times 20 November 2020 part 1
Lech S Borkowski, komentarz w The Times, 20 listopada 2020, część 1

#1

Morawiecki został uformowany przez komunistycznych technologów politycznych i jest w każdym calu jednym z nich. Został wyposażony w fałszywą historię o swoim ojcu “sprzeciwiającym się” reżimowi komunistycznemu w Polsce w latach 80-tych. Jego życie jest kłamstwem, tak jak życie jego poprzedników na stanowisku premiera.

W latach 1989-90 polscy komuniści zorganizowali przejście do dyktatury BTL, przedstawiane jako “przejście do demokracji”. Chodziło o to, by symulować demokrację, udając, że w grze biorą udział różne ruchy i partie. Dyktatura BTL, skrót od słów “below the line”, oznacza dyktaturę “pod kreską”, czyli dyktaturę zakamuflowaną.

Modus operandi państwa polskiego pozostał niezmieniony. Jest to państwo przestępcze, kierowane przez tę samą klasę rządzącą, co przed 1990 r. To stwierdzenie obejmuje także Morawieckiego.

Wraz z żoną wysłaliśmy do niego list w grudniu 2017 roku, na który nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. W maju 2019 roku wysłaliśmy kolejne pismo. Znowu nie było żadnej odpowiedzi.

Nasza rodzina od lat jest na celowniku  z polskiego aparatu państwowego. Oboje z żoną zostaliśmy zwolnieni w 2015 roku, odpowiednio z państwowej szkoły muzycznej i z uniwersytetu. Reżim uznał, że moja żona Małgorzata Głuchowska jest psychicznie niezdolna do dalszej pracy jako pianistka i nauczycielka gry na fortepianie, mimo że była nauczycielem fortepianu odnoszącym największe sukcesy w Państwowej Szkole Muzycznej w Zielonej Górze. Tak wygląda dyktatura komunistyczna w praktyce.

Moi rodzice byli więzieni w komunistycznych obozach koncentracyjnych po II wojnie światowej. Moja żona i ja zostaliśmy zwolnieni, ponieważ wyznajemy te same wartości, co moi rodzice. Napisaliśmy wiele listów do polskich władz, demaskując ich kłamstwa i łamanie prawa. Bycie celem zorganizowanej przestępczości państwowej daje unikalną perspektywę i unikalną wiedzę. Polityczna persona pana Morawieckiego jest całkowicie fałszywa, tak jak cały polityczny ekosystem, którego jest częścią.

@LechSBorkowski


#2

Polska jest wyewoluowaną dyktaturą komunistyczną.

“Zbigniew Ziobro, polski minister sprawiedliwości i członek twardej prawicowej partii Zjednoczona Polska.”

Pan Ziobro jest członkiem twardej klasy rządzącej w Polsce. Jego ojciec miał uprzywilejowaną pozycję w czasach dyktatury komunistycznej. Teraz sam jest na pozycji władzy w tej ewoluującej dyktaturze komunistycznej.

“Twarda prawica” jest tylko pustą etykietą. Opiera się ona na hałaśliwych i nic nie znaczących gestach. Większość ludzi nie spodziewa się, że kłamstwo może być tak zuchwałe.

Komuniści zaczęli wytwarzać fałszywe partie i fałszywe ruchy już we wczesnych dniach swojej władzy.

@LechSBorkowski

Categories
Blog-PL

Nieciągłości i bezsensowności

Komentarz do artykułu Polish nationalists clash with police at Independence Day rally in Warsaw w The Times, 12 listopada 2020. Wersja angielska: Discontinuities and incongruities.


Lech S Borkowski comment The Times 12 November 2020
Lech S Borkowski, komentarz w The Times 12 listopada 2020
The Times usunął komentarz

Opowieść w artykule jest mocno osadzona w ogólnej narracji komunistycznej, w mitologii komunistycznej.

Rzekomi ‘nacjonaliści’ w artykule są ludźmi klasy rządzącej. Nowa klasa rządząca jest tożsama z wcześniejszą klasą rządzącą. Są to ci sami ludzie i ich dzieci. Te symulowane demonstracje są w najlepszym interesie klasy rządzącej.

Mitologia, której częścią jest artykuł, może się utrzymać jedynie za pomocą cenzury i pomijania oceanu niewygodnych informacji.

Znam ten kraj bardzo dobrze. Znam oszukującycb i kłamiących reprezentantów aparatu państwowego, którzy oszukują, kłamią i fałszują w ten sam sposób, co przed 1990. Moja rodzina i ja byliśmy obiektem niezliczonych przypadków łamania prawa na przestrzeni dekad, niezależnie od fasady profilu politycznego deklarowanego przez kolejne rządy uprawiające pozory sprawowania władzy. The modus operandi tych bezprawnych działań pozostał niezmieniony w ciągu kilku dekad. Ludzie zaangażowani w te działania przestępcze są chronieni przez władze i zostali nagrodzeni awansami na wyższe stanowiska.

Artykuł w The Times jest oparty między innymi na niejawnym założeniu, że zmiany lat 1989-90 wiązały się z gigantycznym upadkiem dyktatury kłamstw i przejściu do nieograniczonego autentyzmu w życiu publicznym. To nonsens.

Jeżeli zajdzie potrzeba, można szybko uruchomić nowe fałszywe partie i nowe fałszywe ruchy społeczne. Większość czytelników nie zauważy nieciągłości i wewnętrznych bezsensowności tych opowieści politycznych. Technologia polityczna i społeczna w krajach komunistycznych jest bardzo zaawansowana. Czytelnikom zagranicznym jest trudniej ze względu na barierę językową i zdecydowanie inne doświadczenia historyczne.

Przedstawienie trwa.

@LechSBorkowski

Categories
Blog-PL

Dynamika rewolucyjna

Komentarz do artykułu As Polish abortion laws tighten women fear an impossible choice, Kasia Stręk i Peter Conradi, The Sunday Times, 8 November 2020, online 7 listopada 2020. Wersja angielska: Revolutionary dynamics.


Lech S Borkowski comment on The Sunday Times article 8 November 2020, part 1
Lech S Borkowski, komentarz w The Sunday Times, 8 listopada 2020, część 1
Lech S Borkowski, comment on The Sunday Times article, 8 November 2020, part 2
Lech S Borkowski, komentarz w The Sunday Times, 8 listopada 2020, część 2

Ta sprawa jest rozgrywana jak typowa komunistyczna polityczna opera mydlana. Hiperaktywność tysięcy ‘protestujących’ w kraju bez żadnego kapitału społecznego, niektórzy niosący tablice z wulgarnymi napisami. Wydawałoby się, że emocje sięgają zenitu. Naprawdę? Cóż, niezupełnie.

Jak widać na zdjęciu dołączonym do artykułu, niektóre z tych zgromadzeń odbyły się w Warszawie przed pomnikiem rządów komunistycznych w Polsce, tak zwanym Pałacem Kultury i Nauki, wzniesionym w pierwszej połowie lat 1950-ch.

Adres tego monstrualnego budynku to Pałac Kultury i Nauki, Plac Defilad 1, 00-901 Warszawa. Mieści się w nim zarząd Polskiej Akademii Nauk. W czasie trzydziestu lat, jakie upłynęły od rzekomego upadku komunizmu, Akademia Nauk pozostała wierna swym totalitarnym początkom w 1951 i swej totalitarnej lokalizacji. Komunistyczna pałka dominująca nad Warszawą nie została usunięta.

Mówi się nam teraz, że to Kościół katolicki dominuje w życiu publicznymi i sprawach politycznych. Jednak ta interpretacja nie zgadza się z rzeczywistością. Komuniści całkowicie podporządkowali sobie kościół w pierwszych latach swoich rządów po drugiej wojnie światowej. Prymas Węgier kardynał Jozsef Mindszenty, który twardo sprzeciwiał się komunistycznej kontroli kościoła na Węgrzech został pozbawiony tytułu kardynała przez papieża Pawła VI w 1973.

Polski papież Jan Paweł II, którego The Times w innym artykule nazywa ‘papieżem polskim, autorytetem duchowym stojącym za procesem obalenia komunizmu’, nie był autorytetem duchowym w tym procesie, ponieważ żadnego obalenia komunizmu nie było. Było to zaplanowane przez komunistów przejście od dyktatury jawnej do dyktatury skrywanej, zamaskowanej jako symulowana i sterowana demokracja.

W 2004 papież Jan Paweł II świętował 26 rocznicę swojego pontyfikatu koncertem Chóru Armii Czerwonej w sali audiencji papieskich. Ostatnią piosenką tamtego wieczoru była “Oka”, hymn pierwszej polskiej dywizji komunistycznej uformowanej w Związku Radzieckim w 1943. Koncert był transmitowany do Włoch i Rosji. Rosjanie tym samym ogłosili bardzo wyraźnie: ‘drodzy towarzysze, to jest nasz człowiek’.

Nie było szans, aby duchowny o nastawieniu antykomunistycznym piął się po szczeblach hierarchii kościelnej bez żadnej interwencji komunistów. To niemożliwe. Można to sobie wyobrazić jedynie w bajkach.

Niestety, The Times dokłada się do tej mitologii współczesnej bezkrytycznym publikowaniem artykułów, których cała konstrukcja jest błędna.

Należy także zrozumieć, że pojęcie prawa w Polsce ma sens głównie abstrakcyjny. Jego znaczenie jest takie jak przed 1990. Znaczenie ma nie sucha litera prawa, ale “dynamika rewolucyjna” w sensie opisanym przez Stanisława Mackiewicza w książce “Myśl w obcęgach”. Państwo jest zasadzie organizacją przestępczą i nie zależy od oficjalnie głoszonego profilu politycznego rządu. Było ono równie przestępcze dwadzieścia i dziesięć lat temu, jak dzisiaj.

Polska jest udoskonaloną dyktaturą komunistyczną w przebraniu. Dyktatura adaptuje się i ewoluuje.

@LechSBorkowski

Pod tym tekstem podpisuje się także moja żona Małgorzata Głuchowska, pianistka i nauczyciel fortepianu, usunięta z pracy w instytucji państwowej w 2015 w wyniku działań przestępczych aparatu państwowego.

Categories
Blog-PL

Kolektywna kontrola i zarządzanie życiem

Komentarz do artykułu redakcyjnego The Times view on Poland’s new abortion ban: Law and Injustice w The Times, 3 listopada 2020. Wersja angielska: Collective control and management of life.


Lech S Borkowski comment on op-ed article in The Times 3 November 2020
Lech S Borkowski, komentarz do artykułu redakcyjnego w The Times 3 listopada 2020

Dziennikarze i redaktorzy gazety The Times ignorują najbardziej podstawowe elementy polskiej rzeczywistości. Być może jest nawet gorzej. Może nie starają się zrozumieć.

Polska jest krajem komunistycznym, ale w redakcji najwyraźniej przyjęli, że cały totalitaryzm, cała kontrola i szczegółowe zarządzanie najmniejszymi szczegółami życia magicznie zniknęły i próbują wcisnąć swoje interpretacje w ramy odpowiednie dla krajów zachodnich o doświadczeniu nietotalitarnym. Demonstracja w Warszawie oznacza co innego niż demonstraja w Londynie.

Błędem jest pisanie, że Polska przeszła od ekstremów kolektywnej kontroli i zarządzania wszystkimi aspektami życia do ekstremów wyobrażonego życzenia jednego człowieka, narzuconego całemu krajowi. To niepoważne.

Religia katolicka siłą dominującą w Polsce? Nie. Ona jest jedynie wygodną przykrywką. Klasa rządząca jest ta sama, co przed 1990. Również reguły gry są te same, co przed 1990. Jedynie dekoracje są inne.

Media zachodnie straciły wątek dawno temu. Wierzą w magiczny upadek komunizmu, odrodzenie demokracji i masowe przejście do autentyzmu w życiu publicznym. Jednak ta teoria nie znalazła potwierdzenia w okopach życia codziennego.

Jarosław Kaczyński i cały tłum ludzi wokół niego wywodzą się z rodzin uprzywilejowanych przez władze komunistyczne. Przeszli szkolenie w technologii politycznej. Cała sprawa ‘upadku komunizmu’ jest fałszem. Ludzie ‘protestujący’ przeciwko na ulicach przeciwko nim pochodzą z tej samej klasy rządzącej. Jest to konflikt pozorowany, nieautentyczny. Jeden z wielu.

@LechSBorkowski

Categories
Blog-PL

Mity i fantazje w The Times

Komentarz do artykułu Regimes have learnt not to fear street protests, Reżimy nauczyły się nie obawiać protestów ulicznych, Roger Boyes w The Times, 27 października 2020. English version: Myths and fantasies in The Times.


Lech S Borkowski The Times 28 October 2020
Lech S Borkowski, komentarz w The Times, 28 października 2020

“Demokratyczne powstanie, które śledziłem najbardziej dokładnie, wzrost, upadek i ponowny wzlot Solidarności w Polsce w latach 1980-ch i 1990-ch, wciąż jest dobrą lekcją dla dzisiejszych rewolucjonistów.”

Roger Boyes donosił najwyraźniej z kraju Po La Land, nie z Polski. Solidarność była stworzona i kontrolowana przez komunistycznych strategów politycznych. Miliony ludzi się przyłączyły, kiedy uznały, że będzie to przez władze tolerowane. Mój ojciec, robotnik w fabryce odzieżowej również się przyłączył.

Będąc studentem pierwszego roku chemii, wziąłem udział w dwutygodniowym studenckim strajku okupacyjnym na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Później okazało się jednak, że i strajki robotnicze i studenckie były zaaranżowane przez komunistów.

Zapewne wiadomo wam, że jedną z kluczowych postaci ‘opozycji’ był Adam Michnik, syn sowieckiego agenta ofiarnie działającego w latach 1930-ch na rzecz przyszłej sowieckiej okupacji Polski wschodniej. Matka Michnika miała doktorat z historii i również była oddaną komunistką. Jego przyrodni brat Stefan był komunistycznym sędzią wojskowym odpowiedzialnym za zamordowanie wielu polskich oficerów, którzy walczyli przeciwko nazistowskim Niemcom i sprzeciwiali się komunistom po drugiej wojnie światowej.

Władze komunistyczne zainscenizowały fałszywy upadek władzy komunistycznej. Adam Michnik został redaktorem naczelnym gazety codziennej o największym nakładzie.

Moja żona pianistka została wyrzucona z pracy jako nauczyciel fortepianu w Państwowej Szkole Muzycznej w Zielonej Górze w 2015. Była najlepszym nauczycielem fortepianu w tej szkole. Jej dziadek walczył przeciwko nazistowskim Niemcom w 1939, był więziony w Związku Sowieckim w 1940-1941, później walczył w polskich siłach zbrojnych na froncie zachodnim. Kiedy wrócił do Polski w 1947, został natychmiast aresztowany i uwięziony.

Ja również zostałem wyrzucony z pracy na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu w 2015, gdzie pracowałem jako doktor habilitowany na Wydziale Fizyki. Mam doktorat dobrze znanego uniwersytetu amerykańskiego. Moi rodzice i wielu członków rodziny mojej mamy byli więźniami komunistycznych obozów koncentracyjnych po drugiej wojnie światowej.

The Times publikuje mity i fantazje na temat Polski.

@LechSBorkowski

P.S. The Times przetrzymał mój tekst przez około pięć godzin, po czym pozwolił mu się w końcu pojawić pod komentowanym artykułem. Gazeta aresztowała informacje, które powinny być wiedzą powszechną. Jest to interesująca analogia do uwięzień, o których napisałem w moim komentarzu.
@LechSBorkowski

Categories
Blog-PL

Neuronalne korelaty świadomości

Komentarz do recenzji Hitler and Stalin by Laurence Rees review: a tale of two tyrants, “Hitler i Stalin” Laurence’a Reesa, Robert Gerwarth w The Telegraph, 26 października 2020. Wersja angielska: Neural correlates of consciousness.


Lech S Borkowski comment The Telegraph 26 October 2020
Lech S Borkowski, komentarz do recenzji “Hitler and Stalin by Laurence Rees book review” w The Telegraph, 26 października 2020

Druga wojna światowa i związane z nią wydarzenia są zwykle postrzegane z perspektywy w większości militarnej. Rozpoczęła się [data], zakończyła się [data]. [liczba] mln ofiar.

Moja rodzina pochodzi z Polski wschodniej, która doznała trzech okupacji w czasie wojny i po niej: sowiecka 1939-1941, niemiecka 1941-1944 i ponownie sowiecka od 1944.

Wojna nie skończyła się w 1945. Moi rodzice i inni członkowie rodziny byli uwięzieni w obozach koncentracyjnych w Związku Sowieckim przez wiele lat po zakończeniu drugiej wojny światowej. Mój wujek był torturowany do stanu, w którym nie znał swojego imienia. Był trwale okaleczony. Technicznie żywy, umarł jako istota ludzka.

Moja mama także ucierpiało ogromnie. Druga wojna światowa była bardzo okrutna, ale prawdziwe piekło nastało po 1945. Wojna przeciwko naszej rodzinie nigdy naprawdę się nie skończyła. W 2015 moja żona i ja zostaliśmy wyrzuceni z naszych miejsc pracy w Polsce, ponieważ neuronalne korelaty naszej świadomości wykazywały cechy zakazane i przez klasę rządzącą zainstalowaną w wyniku okupacji komunistycznej.

Nasza rodzina ucierpiała zarówno z rąk nazistów, jak i komunistów. Dziadek mojej żony walczył przeciwko inwazji niemieckiej w 1939, był następnie więziony przez Sowietów w 1940-41, a później walczył w siłach alianckich na froncie zachodnim, a po powrocie do Polski w 1947 znów został uwięziony przez komunistów.

O ile druga wojna światowa jest rozumiana jako kampania wojskowa zakończona w 1945, związana z nią przemoc jest kontynuowana w formie cywilnej przeciwko cywilom. Polska rozumiana jako cywilizacja rozwinięta na przestrzeni stuleci została zniszczona. Dziś ta sama nazwa jest używana przez komunistyczną podróbkę.

@LechSBorkowski

Research

Categories
Blog-PL

Polski test lakmusowy ma wynik czerwony

Komentarz do artykułu The Volunteer: Jack Fairweather’s Auschwitz spy thriller wins Costa prize, Ochotnik: thriller szpiegowski Jacka Fairweathera zdobył nagrodę Costa, David Sanderson w The Times, 29 stycznia 2020. Wersja angielska: Poland’s litmus test shows red.


Lech S Borkowski comment in The Times 29 January 2020
Lech S Borkowski, komentarz w The Times 29 stycznia 2020

29 stycznia 2020

Pięć lat temu syn i córka Witolda Pileckiego nie zostali zaproszeni przez polskie władze na siedemdziesiątą rocznicę likwidacji obozu koncentracyjnego Auschwitz. Jest to test lakmusowy na to, kto rządzi Polską. Tą decyzją pokazali, że są rzeczywiście komunistami, ponieważ tylko komunista mógł postąpić w ten sposób.

Władze polskie zrobiły wszystko, co mogły, by upokorzyć dzieci Pileckiego. Skontaktowały się z nimi rano 27 stycznia 2015, kilka godzin przed uroczystością. Używali różnych wymówek. Powiedziano, że kancelaria premiera nie mogła znaleźć numeru telefonu do Zofii Pileckiej, córki rotmistrza Pileckiego.

Z pewnością ten numer telefonu jest władzom doskonale znany.

Zatelefonowano do kogoś z organizacji pozarządowej, próbują uzyskać numer telefonu Zofii. Urzędnik kancelarii premiera rzekomo nie znał dokładnej pisowni nazwiska Pileckiego. Oczywiste kłamstwo. Następnie pytał, czy dzieci Pileckiego jeszcze żyją i czy są w stanie uczestniczyć w uroczystości. To znowu typowe kłamstwo komunistyczne.

Zofia Pilecka odmówiła przyjęcia tego pseudo-zaproszenia w ostatniej chwili, ponieważ oznaczałoby to akceptację poniżenia.

Wnuk Rudolfa Hoessa, komendanta obozu Auschwitz był zaproszony na rocznicę i uczestniczył w jej obchodach. Najwyraźniej polskie władze nie miały problemu ze znalezieniem jego numeru telefonu.

Nie jest to odosobniony przypadek. Moja żona Małgorzata Głuchowska i ja zostaliśmy oboje wyrzuceni z pracy w polskich instytucjach państwowych w 2015 z powodów politycznych. Moi rodzice byli więzieni w komunistycznych obozach koncentracyjnych w Związku Radzieckim po drugiej wojnie światowej. Dziadek mojej żony był więziony przez komunistyczną tajną policję w 1947, po jego powrocie z Anglii. Był przetrzymywany wcześniej jako jeniec wojenny w Związku Radzieckim w latach 1940-41. Później walczył w alianckich siłach zbrojnych na froncie zachodnim.

Jestem dumny z rodzinnego dziedzictwa i z nieugiętej postawy moich rodziców przeciw komunistycznym oprawcom. Wyrzucenie mojej żony z pracy w Państwowej Szkole Muzycznej w Zielonej Górze i mnie z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu jest aktem zemsty z ich strony. Wiem, że czytaliście wiele niepoważnych opowiastek o demokratycznej przemianie w Polsce. Te historyjki są nieprawdziwe.

Zakończę swoją wypowiedź wzmianką o Rafaelu Lemkinie, polskim prawniku żydowskiego pochodzenia, który stworzył słowo ‘ludobójstwo’ (genocide) i którego ogromny wysiłek skłonił Organizację Narodów Zjednoczonych do uchwalenia rezolucji o ludobójstwie. Jego postać została zupełnie wymazana z życia publicznego w Polsce i w innych krajach. Dowiedziałem się o nim z internetu. Powodem tego wymazania była jego zdecydowana postawa wobec zbrodni komunistycznych.

P.S. Wbrew temu, co sugeruje tytuł artykułu w The Times, Witold Pilecki nie był szpiegiem. Był polskim wojskowym i członkiem ruchu oporu.

@LechSBorkowski

Categories
Blog-PL

Uniwersytecka myśl w obcęgach

Drugi z moich komentarzy na temat artykułu Taiwan academics told to identify as Chinese in journal, “Redakcja czasopisma naukowego zażądała, by naukowcy z Tajwanu wskazali Chiny jako kraj zamieszkania”, Charlie Parker, The Times, 10 października 2020. Tekst komentarza po angielsku: Communist science mindcraft.


Lech S Borkowski second comment in The Times 10 October 2020 part 1
Lech S Borkowski, drugi komentarz w The Times, 10 października 2020, część 1
Lech S Borkowski second comment in The Times 10 October 2020 part 2
Lech S Borkowski, drugi komentarz w The Times, 10 października 2020, część 2
Lech S Borkowski second comment in The Times 10 October 2020 part 3
Lech S Borkowski, drugi komentarz w The Times, 10 października 2020, część 3

Środowisko akademickie w krajach komunistycznych wykonuje ściśle polecenia władz. Nikt zazwyczaj nie chce tego przyznać, ale nie należy mieć złudzeń. Jego reprezentanci są posłuszni władzom i są ich silnym ramieniem. Są nieodłączną częścią systemu władzy i kontroli.

Komuniści włożyli bardzo dużo wysiłku w wytworzenie mitów o rzekomej ‘niezależności’ i ‘umiłowaniu wolności’ świata naukowego w krajach totalitarnych. Jednak te opowieści nie są potwierdzone danymi doświadczalnymi. Odczułem to na własnej skórze zarówno jako student w Polsce w latach 1980-ch, jak i później jako badacz i doktor habilitowany po roku 1990.

Jest fizykiem z doktoratem dobrze znanego uniwersytetu w USA. Powróciłem do Polski w 1995 z zamiarem prowadzenia badań i osiągania moich celów akademickich. Od samego początku zderzyłem się z barierami, zanim jeszcze postawiłem stopę w korytarzach uniwersytetu. Najpierw zostałem wykluczony z konferencji w Polsce, na której moja obecność byłaby nie tylko naturalna, ale i pożądana, jeśli wziąć pod uwagę profil konferencji i badania, które wykonywałem w czasie swojego amerykańskiego doktoratu.

Następnie zostałem odsunięty od nauczania przedmiotów zgodnych z moim profilem naukowym. Zamiast normalnych obowiązków dydaktycznych byłem zmuszony prowadzić zajęcia bardziej związane z informatyką niż z fizyką. Musiałem także przynosić do pracy mój prywatny laptop, ponieważ wydział odmówił zaopatrzenia mnie w najbardziej podstawowy sprzęt do pracy. Tylko raz dostarczono komputer stacjonarny do wspólnego użytku z inną osobą. Tylko raz. Co ciekawe, jak się później okazało, był to najprawdopodobniej syn komunistycznego generała,(*) czyli osoby po przeciwnej stronie osi totalitarnych represji.

Umieszczono mnie w jednym pokoju z tym samym synem komunistycznego generała. Było to w nowym budynku uniwersyteckim dysponującym nadmiarem powierzchni biurowej. Najwyraźniej takie podstawowe szczegóły, jak przydział powierzchni biurowej były już dawno zaplanowane wcześniej. Mantra niekończących się wymówek była dobrze przećwiczona i powtarzana aż do obrzydzenia, kiedy tylko próbowałem poruszyć problem.

Także architektura całego budynku Wydziału Fizyki znakomicie ułatwiała zastosowanie szczegółowej kontroli dostępu do poszczególnych części budynku i aktywności znajdujących się tam osób, jak w dobrze zaprojektowanym więzieniu. Mój klucz otwierał niewiele drzwi. Aby uzyskać dostęp do większości segmentów wydziału musiałem użyć dzwonka i prosić o otwarcie drzwi. Był to uniwersytet cywilny, a nie wojskowa instytucja wywiadowcza. A może się mylę? Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Fizyki.

Byłem wyłączony z normalnego obiegu informacji. Musiałem błagać o przekazanie informacji nawet w przypadku zajęć dydaktycznych, które miałem prowadzić.

Personel dziekana wydziału robił, co mógł, by zniechęcić mnie do pracy i pozbyć się mnie z uniwersytetu.

Trzymała mnie tam pasja i upór w pokonywaniu coraz to nowych przeszkód. Kiedy rozpocząłem proces habilitacyjny, władze akademickie zaangażowały się w proces jawnego łamania prawa i sabotażu mojej habilitacji.

Nie wchodząc w szczegóły, wystarczy powiedzieć, że jeden z recenzentów habilitacji, były rektor uczelni, pomawiał mnie o lekceważący stosunek do niego, chociaż nigdy wcześniej nie spotkałem go osobiście. Nie było punktów wspólnych w moich i w jego badaniach naukowych. Widziałem go tylko raz czy dwa na ekranie telewizora.

Zrozumiałem później, że była to prowokacja, typowa pułapka komunistyczna.

Polska jest pokazywana jako kraj, który obalił władze komunistyczne. Ten pogląd nie ma podstaw w rzeczywistości i wynika z dezinformacji i braku informacji.

Wróćmy do tematu czasopism naukowych, które są przedmiotem komentowanego artykułu. Kiedy w 2013 złożyłem swój artykuł w redakcji czasopisma publikowanego przez Polską Akademię Nauk, redakcja przesłała po jakimś czasie kopię sfałszowaną w redakcji. Jeden z podstawowych symboli użytych w artykule został sfałszowany do postaci niezgodnej z normalnymi konwencjami naukowymi. Redakcja nalegała na wykonanie kilkudziesięciu poprawek osobno dla każdego wystąpienia symbolu w artykule, zamiast jednej poprawki dla całego artykułu. Manuskrypt złożony w redakcji miał poprawną formę symbolu. Redakcja samowolnie zmieniła notację na bezsensowną. Musiałbym wykonać dziesiątki poprawek tylko po to, by przywrócić pierwotną postać oryginału.

Czy mogli zrobić coś jeszcze bardziej komunistycznego? Postanowiłem wstrzymać się z poprawkami i zaczekać. Redakcja szybko opublikowała uszkodzony artykuł, nie czekając na moją zgodę. Była to oczywiście prowokacja komunistyczna.

Można w tym miejscu zapytać, kiedy moje sprawy przybrały zły obrót. Stało się to w styczniu 1945, kiedy mój ojciec zdecydował się na dezercję z wojska komunistycznego pod kontrolą sowiecką. Sowieci dokonywali egzekucji członków polskiego ruchu oporu. Zdecydowanie popierałem wybór ojca. Moja mama również zdecydowanie sprzeciwiła się komunistom. Oboje byli więźniami komunistycznych obozów koncentracyjnych po drugiej wojnie światowej.

Należy zatem przyjąć jako całkiem naturalny bieg wydarzeń to, że  w 2015 zostałem wyrzucony z pracy na uniwersytecie w Polsce i przybyłem do Wielkiej Brytanii, aby zapobiec katastrofie finansowej naszej rodziny i zarobić na jej utrzymanie. Pracuję tutaj jako sprzedawca w sklepie owocowo-warzywnym w zachodniej części Londynu. W tej nowej roli miałem okazję obsłużyć zarówno byłego premiera, jak i kanclerza rządu Zjednoczonego Królestwa.

Nie miałem odpowiedniej rezerwy finansowej, aby poświęcić czas na poszukiwanie aktywności zawodowej bardziej naturalnie zbliżonej do mojego profilu zawodowego.

W czasie moich zmagań z komunistycznymi władzami instytucji naukowych w Polsce nie otrzymałem ani jednego wyrazu poparcia. Nikt nie okazał zroumienia ani współczucia, nie wsparł dobrym słowem i nie zaoferował pomocy.

Zdarzyło mi się wystąpić na konferencji w Trinity College w Cambridge w 2012. Wynikło to z mojego dość nieoczekiwanego odkrycia zjawisk w dziedzinie dynamiki neuronów, które zostały zupełnie przeoczone w badaniach wcześniejszych. Na władzach polskich nie wywarło to jednak żadnego wrażenia. Dla nich byłem naukowcem zbyt nieugiętym. Wyrzucono mnie z pracy w 2015. Równierz moja żona pianistka została wyrzucona z pracy w polskiej instytucji państwowej w 2015.

@LechSBorkowski

(*) Andrzej Koper

Page 1 of 2
1 2