Categories
Blog

Harassment and stalking wikipedialised

Comment on the article You think the BBC is biased? Check out Wokepedia by Andrew Orlowski in The Telegraph, 27 May 2021.


Lech S Borkowski comment in The Telegraph 28 May 2021
Lech S Borkowski, comment in The Telegraph 28 May 2021

28 May 2021 1:29AM

On January 10 2021, The Telegraph published an enthusiastic review of a book about Wikipedia https://www.telegraph.co.uk/books/what-to-read/wikipedia-has-transformed-knowledge-still-looked/

I wrote a critical comment under that article. The text was removed. I posted it later again, splitting it in two.

My comment is available here: https://lsborkowski.com/pol/2021/01/10/polish-wikipedia-and-communist-intelligence/

I was fired from a university in Poland in 2015. A Wikipedia page with my name was created one day before delivery of the letter terminating my employment. I received an email from someone informing about the Wikipedia page. I objected to it but the page was created. To mask the fact that this action was directed against me, a whole set of Wikipedia pages, nearly one hundred of them, were created for all faculty members of the Department of Physics of the Adam Mickiewicz University in Poznań. The information was basically a copy of the most mundane information from departmental web pages. It was an obvious violation of Wikipedia rules. Part of campaign of harassment and stalking, which was here not only institutionalised but also wikipedialised. Yet, when I let member of the Wikipedia board know about it, he ignored the problem.

Wikipedia is a social medium. Any sufficiently strong group can control large parts of it. Control of entries written in less popular languages is illusory. Branches of Wikipedia in different languages reflect power structures within those languages. Wikipedia is just another tool to shape historical and political narratives.

@LechSBorkowski

Categories
Blog

Century of cognitive neglect

Comment on the editorial article Belarusians look to the West in vain for support in The Telegraph, 24 May 2021.


Lech S Borkowski comment in The Telegraph 25 May 2021
Lech S Borkowski, comment in The Telegraph 25 May 2021

The Belarussian ‘opposition’ tv channel Nexta uses the Telegram app provided by a group of Russians from Sankt Petersburg/Leningrad. Telegram is advertised as a safer, encrypted method of communication. They operate their company from Dubai now. Russia is gradually expanding their control of the Internet. Those signing up to use Telegram voluntarily submit their personal details and their communications to the Russian state.

@Nexta_tv’s last post on Twitter was in January 2021. Nexta’s Twitter accounts direct users to their Telegram accounts instead. You need to sign up to Telegram to view Nexta. This kind of members-only strictly controlled environment is typical of the Communist modus operandi, in which control of content and access to it is key. In other words, it is a strict surveillance.

Nexta’s founder, Stsiapan Putsila is a member of the Belarussian privileged class and is a son of a tv sports presenter. I couldn’t find Putsila’s Twitter account. He probably doesn’t have one.

The material posted by Belarus ‘opposition’ on freely available media is mostly of theatrical nature. I don’t see any substance in it. I am coming from a family of prisoners of Communist concentration camps and I know a few things about state terror and how to distinguish authentic repression from a fake one.

Western media and analysts go hysterical about a bit of shouting and pushing. This is a result of a century of cognitive neglect. Bits of reality which do not fit their preferred mode of thinking are thrown out the window.

Yesterday, I posted a similar comment under The Times article but it was later removed by the paper. You can read it here:

The Internet and the Russian state

@LechSBorkowski

Categories
Blog-PL

Produkcja fałszywych narracji

Komentarz do artykułu We must support the citizens of Belarus during this brutal state crackdown, Renatas Norkus, Lithuanian Ambassador to the UK, Arkady Rzegocki, Polish Ambassador to the UK, and Dr Jonathan Eyal, Associate Director at Royal United Services Institute, The Sunday Telegraph, 8 lutego 2021. Wersja angielska: Production of fake narratives.


Lech S Borkowski comment in The Sunday Telegraph 8 February 2021
Lech S Borkowski, komentarz w The Sunday Telegraph 8 lutego 2021

8 Feb 2021 12:21AM

“Podobnie, jak Polska, której ruch solidarności cztery dekady wcześniej wywołał serię rewolucji kończących rządy sowieckie w Europie Centralnej i Wschodniej i utorował drogę pokojowemu przejściu do demokracji w regionie w końcu lat 1980”

Jest to stwierdzenie fałszywe i jednocześnie kluczowy element najnowszej mitologii. Ruch Solidarności był zorganizowany przez reżim komunistyczny w celu przejścia do następnej fazy dyktatury, jaką jest dyktatura ‘below-the-line’, czyli ‘pod powierzchnią’ lub inaczej ‘skrywana’. W tej fazie akty represyjne są bardziej starannie skrywane i maskowane. Dowody kontynuowanej przemocy są jednak wyraźnie widoczne, jeśli się wie, gdzie ich szukać.

Wiodący członkowie polskiej ‘opozycji’ wywodzą z kręgów samego reżimu.

Zachód jednak nie potrafił poprawnie zinterpretować nawet najbardziej podstawowych elementów tej komedii.

Polskie państwo nadal kontynuuje stosowanie metod komunistycznych i łamie prawa człowieka. W 2015 roku władze państwowe wydały fałszywe oświadczenie, że moja żona pianistka Małgorzata Głuchowska nie może dalej pracować jako nauczyciel fortepianu w państwowej szkole muzycznej i musi być wyrzucona z pracy. W dokumentach sfabrykowanych przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Zielonej Górze znajduje się orzeczenie w stylu sowieckim wydane przez psychologa oskarżające moją żonę o bliżej nieokreślone urojenia. Są to metody komunistyczne, których Zachód nie chce zauważyć i o których nie chce informować. Nagrania dźwiękowe dwóch rozmów z psychologiem, którym moja żona została poddana pod groźbą utraty pracy, są dostępne w serwisie Youtube. Polskie władze otrzymały szczegółowe informacje o działaniach przeciw naszej rodzinie, ale wybrały ochronę wykonawców brudnej roboty.

Nasza rodzina jest obiektem działań przestępczych z powodu więzienia moich rodziców w komunistycznych obozach koncentracyjnych w północnej Rosji, a ja zawsze popierałem ich decyzje. Zostałem wyrzucony z Wydziału Fizyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w 2015 po prawie dwóch dziesięcioleciach nękania, znęcania się i złego traktowania. Mam doktorat uniwesytetu amerykańskiego. Tu można przeczytać więcej na ten temat: https://lsborkowski.com/pol/

Kłamstwa, fałszerstwa i produkcja fałszywych narracji, cała mitologia bohaterskiej ‘opozycji’ są dobrze przećwiczone w Europie wschodniej. Tutaj nie było żadnego przejścia do uczciwości i autetyczności. Ludzie tak przywykli do kłamstw i fałszerstw w życiu codziennym, że łamanie prawa nie robi na nikim wrażenia.

Podobna komedia jest odgrywana dziś na Białorusi. Tam wychodzący na ulicę spełniają życzenie reżimu.

Bieżący artykuł jest także podporządkowany narracji komunistycznej/rosyjskiej, z której wyeliminowano okupację Polski wschodniej przez Związek Radziecki od roku 1939 i działania ludobójcze przeciwko polskiej ludności oraz każdemu opierającemu się komunizmowi.

Dzisiejsza Białoruś jest tworem komunistycznym. Nie ma nic wspólnego z Unią polsko-litewską. Ambasadorowie Litwy i Polski popełniają w artykule historyczne fałszerstwo.

Moi rodzice mieszkali w Polsce wschodniej, która została później podzielona na tzw. sowieckie ‘republiki’ ukraińską, białoruską i litewską. Zostali pozbawieni polskiego obywatelstwa w wyniku nielegalnej umowy w Jałcie, zawartej za plecami polskiego rządu. Niestety, rządy Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych uczestniczyły w tym akcie, wbrew woli ludności, nie mając do tego ani moralnych ani prawnych podstaw.

https://twitter.com/lechsborkowski

Categories
Blog-PL

Doświadczenie zawodowe

Komentarz do artykułu Morgan Sondelmeier w The Telegraph The Uber ruling is meddlesome over-regulation – which will ultimately backfire, Wyrok w sprawie firmy Uber jest nadmierną ingerencją i przyniesie niekorzystne skutki, 19 lutego 2021. Wersja angielska: Work experience.


Lech S Borkowski comment The Telegraph 19 February 2021Lech S Borkowski, komentarz w The Telegraph 19 lutego 2021

19 Lutego 2021 20:43

Wątpię, by autorka pracowała na najniższych szczeblach samozatrudnienia. Wygláda na to, że nie kontaktowała się z samymi pracownikami Ubera. Wydaje się jej, że może pisać w imieniu wszystkich innych, nie mając doświadczenia podobnego rodzaju ani nie zbierając opinii pracowników Ubera.

Kiedy przyjechałem do Londynu w 2016 roku, musiałem szybko znaleźć pracę. Przyjechałem, bo zostałem zwolniony z uniwersytetu w Polsce, gdzie pracowałem jako profesor fizyki. Moja żona pianistka została zwolniona z pracy w państwowej szkole muzycznej. Nasza rodzina od bardzo dawna jest obiektem ostrych represji z powodów politycznych. Byliśmy zadłużeni i bardzo narażeni na utratę mieszkania w Polsce, za które wciąż spłacamy kredyt hipoteczny.

Chociaż mam wysokie kwalifikacje i doktorat uniwersytetu amerykańskiego, nikt nie czekał na mnie na terminalu autobusowym Victoria, gdzie przyjechałem pewnego czerwcowego poranka. Nie było komitetu powitalnego ani czerwonego dywanu. Nawet pokój, który zarezerwowałem przed wyjazdem z Polski, stał się nagle niedostępny.

W mojej pierwszej pracy sprzątałem sieć restauracji w nocy. Byłem zatrudniony przez belgijską sieć restauracji mającą wiele lokali w centrum Londynu. Moje podstawowe prawa były naruszane. Nie płacono mi za transport między restauracjami i za czas spędzony na przemieszczaniu się z jednego lokalu do drugiego. Czytałem ustawę regulującą płace pracowników w tych okolicznościach i było jasne, że firma naruszyła prawo. Nikt jednak nie chciał mnie słuchać. Mój litewski partner i ja zostaliśmy ostatecznie zwolnieni po 99 nocach ciągłej pracy bez czasu wolnego. Proponowano nam jedną noc wolną w tygodniu, ale nie tydzień wolnego po kilku tygodniach ciągłej pracy. Nasza propozycja miała większy sens, ponieważ dałaby nam czas na podróżowanie i odwiedzanie rodziny. Jedna noc w tygodniu mogła tylko zaburzyć nasz zegar biologiczny, nie dając żadnych korzyści. Otrzymaliśmy część należnych pieniędzy kilka miesięcy później po tym, jak wysłałem e-mail z wyszczególnieniem kwot, które firma nam jest winna i podstawą naszych obliczeń.

Było to poniżające doświadczenie.

W następnej pracy byłem samozatrudnionym roznosicielem ulotek. Teoretycznie byłem podwykonawcą firmy zajmującej się dystrybucją ulotek. Jednak w rzeczywistości byliśmy pracownikami. Każdego dnia musieliśmy pojawiać się w określonym miejscu gdzieś w Londynie o określonej porze i nie mieliśmy nic do powiedzenia na ten temat. Można było to tylko zaakceptować lub nie podejmować pracy. Czas rozpoczęcia nie podlegał negocjacji, nawet jeśli należało stawić się na obrzeżach Londynu na przykład o godzinie 6 rano z powodu wyjazdu do pracy daleko poza Londyn, gdy koordynator akcji ulotkowej nie chciał opóźnić czasu rozpoczęcia. Przejazd przez Londyn zajmuje parę godzin. Pracowaliśmy pod ścisłym nadzorem. Każdy kierownik zmiany był również osobą samozatrudnioną. Mówił nam, czego firma od nas oczekuje. Dziwaczne, prawda? Reprezentował wprawdzie firmę, ale nie był jej pracownikiem.

Byłem zmuszony przychodzić do pracy w stroju sportowym, chociaż nie powodowało to ani lepszej ani szybszej pracy. Było to po prostu mniej wygodne. Pewnego dnia byliśmy filmowani, wykonując jogging podczas dostarczania ulotek. Nie wyraziłem zgody na filmowanie. Najwyraźniej zrobiono to, aby zaimponować niektórym klientom. Zarówno filmowanie, jak i zmuszanie do biegania było upokarzające. Nie było jednak zbyt dużego wyboru. Wyrażenie krytycznego poglądu w pewnej sprawie spowodowało wezwanie do biura w zachodnim Londynie, gdzie najpierw kazano mi czekać pół godziny, po czym nastąpiła nieprzyjemna rozmowa z szefem biura. Celem było oczywiście zademonstrowanie, jak nieistotnym jest ktoś w mojej roli. Całkowicie upokarzające, ogromna strata czasu.

Firma chciała prezentować wizerunek osób wykonujących pracę dla zabawy i zarabiających przy okazji trochę pieniędzy. Logo firmy zawiera sylwetkę biegacza. Została ona oceniona bardzo pozytywnie w konkursie telewizyjnym kilka lat wcześniej. Rzeczywistość jest jednak inna.

Miałem także do czynienia z zastraszaniem i innymi niedogodnościami. Byłem więc czasami nękany w imieniu firmy przez innego samozatrudnionego podwykonawcę. To nienormalne. Zdarzały się też sytuacje kojarzące się z niewolnictwem, kiedy siedzieliśmy w samochodzie gdzieś poza Londynem i nikt nie mógł powiedzieć, jak długo będzie trwała taka sytuacja. To był rezultat czyjegoś złego planowania i nie płacono nam za czas spędzony na czekaniu.

Firma nie robiła nic, aby zatroszczyć się o potrzeby fizjologiczne. W tej pracy chodzi się nieprzerwanie przez 6-8 godzin. Co zrobić, jeśli pojawia się potrzeba fizjologiczne? Było to traktowane jako problem roznosiciela a nie firmy. Praca rozpoczyna się i kończy o o wyznaczonych godzinach. Przerwy na wizyty w toalecie nie były częścią harmonogramu i firma ignorowała ten problem.

Czy autorka artykułu ma podobne doświadczenie zawodowe?

Jeśli ktoś chciałby uzyskać więcej informacji na ten temat, może skontaktować się ze mną za pomocą Twittera.

@LechSBorkowski

 

Categories
Blog

Horrible wasteful bureaucracy

Comment on the article EU launches legal challenge against UK over ‘unlawful’ Gibraltar state aid by Catherine Neilan in The Telegraph, 19 March 2021.


Lech S Borkowski comment in The Telegraph 19 March 2021
Lech S Borkowski comment in The Telegraph 19 March 2021
Lech Borkowski 

EU is such a horrible wasteful bureaucracy. In 2017, several of us were driven from London to Truro in Cornwall to distribute some job training/job scheme leaflets paid for by the EU. I worked for a leaflet distribution company at the time. However, this money had to be sent to Brussels by the UK government first and later was sent back to sponsor this bizarre action. Letting some guys in a foreign country decide what is good for Britain, or any other country, and what job training schemes to support means loss of sovereignty.

And what was the carbon footprint of our round trip?

Several years earlier I witnessed a total waste of money provided by the EU to Poland. They sponsored theatrical workshop in a local theatre my daughter’s class was to participate in. The workshop was a fiction and was cut short. Waste of time and waste of money. I am sure the subsequent fictional report looked good on paper.

Another day I came to pick up my daughter from school in Poland and was surprised to find that she was compulsorily subjected to a medical superficial examination she did not need and we parents have not agreed to. When individuals and families are stripped of their fundamental rights and their dignity, that’s totalitarianism. We have not agreed to our daughter being undressed in front of some strange people. This was sponsored by the EU.

@LechSBorkowski

Categories
Blog

Communist terror as interaction of unhappy people?

Comment on the article ‘Shot for collecting stamps’: gulag letters lay bare the dystopia of Stalin’s Russia by Roger Lewis in The Telegraph, 20 March 2021.


Let us look at the opening paragraph.

In Russia, during the decades of the Communist experiment, was there a single person who was happy? “Millions of the citizens of this great country,” writes Ludmila Ulitskaya in this harrowing book, “were killed by the very Utopia that they strived to create.”

There are several falsifications here already. It is a falsification to use the term ‘Communist experiment’ to refer to bloody terror of the Communist dictatorship. We do not normally use the words ‘Nazi experiment’, unless referring to cruel medical experiments, conducted by the Nazis. To say ‘experiment’ about the Soviet dictatorship is, in essence, to defend it.

Next, we have the word ‘happy’. This is a very strange way to talk about, again, bloody terror. Implicitly, it suggests, that the functionaries of the dictatorship and millions of denunciators and informers were in it together with millions of people with anti-Communist views, and that everyone was a similar victim of the ‘Experiment’. The rhetorical question posed by Roger Lewis has an affirmative answer. There were plenty of happy people. They have eagerly taken part in the criminal, genocidal pursuit of their conception of happiness. Mass crimes were part of this genocidal project from the very beginning.

If, as Roger Lewis suggests, no one was happy in the Soviet Union, we would also have to conclude that there must have been many unhappy people in Nazi Germany, who were unhappy for different reasons. Some were unhappy because they were sent to concentration camps. Others were not content because the killing apparatus they identified with was not efficient enough, terror imposed on the occupied lands has not stopped resistance and Germany was losing the war. We do not use this word, however, in the Nazi context, because it is inappropriate under the circumstances. Similarly, there is a huge difference between an unhappy functionary of the terror apparatus and unhappy dying victim. They are both unhappy but on opposite sides of the killing axis, hardly a unifying feature.

Alexander Dolgun was personally tortured by General Ryumin, deputy chief of MGB, the Soviet Ministry of State Security, see ‘Alexander Dolgun’s Story. An American in the Gulag’, by Alexander Dolgun with Patrick Watson, Knopf, New York 1975:

“Do you just sit there?” Ryumin yelled. He knocked me off the chair with a blow to the head. It hurt like hell. I roared as I fell on the floor. Ryumin yelled again, “Aha!”

By article’s author prescription this is apparently an interaction between two unhappy people.

‘Millions killed by the very Utopia they strived to create’, by an anonymised and depersonalised killing machine? This again is a defense of the Communist perpetrators. Those millions were killed by other human beings who served the dictatorship. And who was tried at Nuremberg? Was it Nazi Utopia or specific persons? There is no legal concept of being killed by a Utopia.

‘…killed by the very Utopia that they strived to create’. This is a Bolshevik-style falsification when minority of Communists among victims is presented as the majority of all.

This is clearly a Communist narrative seeking to purge non-Communist victims from history, while expressing sorrow for killing fellow comrades.

My family members, citizens of Poland, were long-time prisoners of Communist concentration camps after WWII: my parents in the Arkhangelsk region, others at Vorkuta, Norilsk, and other places. My uncle Klemens Ostrowski Jr was tortured and was disabled both physically and mentally when released from the camp. While he gradually recovered physically, he never regained his mental faculty. The document my father received upon release from the camp in 1954 can be viewed here.

My parents lived in eastern Poland, which was occupied by the Soviet Union from 1939 to 1941 and then again from 1944. Communist occupiers stripped them of their Polish citizenship and confiscated their families farms.

My family were targeted in a planned genocidal activity. There was nothing accidental about it. All those resisting Communism were to be either physically killed, crippled, or delivered social death. A Communist Final Solution.

This criminal Communist activity evolved and is continued today, albeit in a more camouflaged way. After a long and vicious campaign, my wife and I were expelled from our jobs in Poland in 2015 from state school of music and university, respectively. Her grandfather fought the Nazi forces as a Polish officer in 1939, was later imprisoned by the Soviet authorities, managed to leave the Soviet Union after German attack on Russia in 1941, fought with the Polish forces on the western front of WWII, and was imprisoned again upon his return to Poland under Communist control in 1947.

https://twitter.com/lechsborkowski

https://lsborkowski.com/pol/

Categories
Blog-PL

Aleja Dzierżyńskiego

Komentarz do artykułu  Alexei Navalny jailed for three years as police crack down on fresh protests in Moscow, Aleksiej Nawalny skazany na trzy lata a policja ostro reaguje na nowe protesty w Moskwie, Natalia Vasilyeva w The Telegraph, 3 lutego 2021. Wersja angielska: Dzerzhinsky Avenue.


Lech S Borkowski comment in The Telegraph 3 February 2021
Lech S Borkowski, komentarz w The Telegraph 3 lutego 2021

3 lutego 2021 8:19

Nawalny jest jednym z licznych rosyjskich projektów państwowych. Jest wyraźnie członkiem rosyjskiej klasy uprzywilejowanej. Ten spektakl jest wytworem technologów politycznych. Angażowanie się w to jest stratą czasu. Niestety, na uniwersytetach brytyjskich nie uczy się komunistycznych technik prowokacji i kontroli narracji.

Nie widziałem żadnej wzmianki o komunistycznym ludobójstwie w kontekście artykułów o Nawalnym. Korupcja jest problemem, ale ludobójstwo już nie? Nie zauważyłem nikogo protestującego przeciwko nazwom miast, takim jak Dzierżyńsk czy nazwom ulic, takich jak ulica Dzierżyńskiego czy Aleja Dzierżyńskiego.

Mówienie o korupcji jest w Rosji krytyką nieistotną. Jest to kierowanie uwagi na boczne tory.

Co z milionami zamordowanych, wydalonych i terroryzowanych? Komunistyczna ludobójcza polityka eliminacji jest kontynuowana w Europie Wschodniej, w tym w państwach członkowskich UE i NATO.

Mam obowiązek zwrócić na to uwagę jako syn polskich ocalałych z komunistycznych obozów koncentracyjnych w północnej Rosji.

@LechSBorkowski

https://lsborkowski.com/pol/

Categories
Blog-PL

Fałszywa opowieść

Komentarz do artykułu redakcyjnego A reckoning is coming for Vladimir Putin,  Nadchodzi czas zapłaty za rządy Vladimira Putina, The Telegraph, 1 lutego 2021. Wersja angielska: You have been told the wrong story.


Lech S Borkowski comment in The Telegraph 1 February 2021
Lech S Borkowski, komentarz w The Telegraph 1 lutego 2021

Nie chodzi wcale o człowieka na Kremlu. Rosjanie i inni wschodni Europejczycy skutecznie nauczyli Europejczyków zachodnich akceptowania fałszywej narracji. To tak, jakby komunizm nigdy nie istniał i ze skrajności kolektywizmu Rosja, Białoruś, Polska przeszły do skrajności rządów jednego człowieka (Kaczyński w Polsce rządzi rzekomo z tylnego siedzenia). To oczywiście nonsens.

Protesty wspomniane w artykule są sztuczne. Zachód tego nie potrafi zrozumieć. Opowiedziano wam fałszywą historię.

@LechSBorkowski

Ten komentarz został usunięty przez pracowników gazety. Później tego samego dnia zamieściłem kolejny komentarz, w tym usunięty tekst.


Lech S Borkowski second comment in The Telegraph 1 February 2021
Lech S Borkowski, drugi komentarz w The Telegraph 1 lutego 2021

Około 15:30 zamieściłem pierwszy komentarz, który został usunięty. Nie jestem pewien, na jakiej podstawie. Zamieszczam go ponownie, tym razem bez odsyłacza do strony internetowej.

Uważam za bardzo znamienne to, że opinia syna osób ocalałych z radzieckich komunistycznych obozów koncentracyjnych jest eliminowana. Mój krótki tekst powyżej nie jest uwagą przypadkową. Oparty jest na doświadczeniu i długoterminowej analizie narracji publicznej w Europie Wschodniej. Wątpię, by wśród pracowników gazety The Telegraph był ktoś o podonych powiązaniach rodzinnych i  doświadczeniu podobnym do mojego.

Jednolitość opinii i interpretacji jest niekoniecznie oznaką poprawności.

Promowanie korupcji jako głównej kwestii w Rosji przynosi oczywiste korzyści tamtejszej klasie rządzącej i Rosji w ogóle. Jest to bezpieczny temat i uniwersalny problem napotykany w różnych proporcjach na całym świecie. Komunistyczni technologowie polityczni zrozumieli dawno temu, że o wiele lepiej jest narzucić problem z góry, a nie czekać, aż pojawi się spontanicznie i wymknie się spod kontroli. Kampania antykorupcyjna jest krytyką nieistotną. Rosyjskie struktury władzy i lojalności są osadzone na fundamentach komunistycznych i terrorze. Kwestia korupcji, realna bądź wyobrażona, dobrze służy odwracaniu uwagi od problemu głównego. Gdyby Nawalny był osobą niezależną, zostałby wyeliminowany bardzo wcześnie i nigdy byśmy o nim nie słyszeli. Odpowiedni personel i skuteczne techniki eliminacji mogą być rozmieszczone w dowolnym momencie, bez uciekania się do trucizny. Zamiast tego, cykle aresztowanie-uwolnienie-aresztowanie ponowne są prowadzone przez państwo rosyjskie głównie w celu wzmocnienia zainteresowania spektaklem.

@LechSBorkowski

 

Categories
Blog-PL

Siła komunistów skrajnie niedoceniona

Komentarz do artykułu  Covid is a 1914 moment for the post-Cold War globalised order, Covid jak rok 1914 dla systemu globalizacji po zakończeniu zimnej wojny, Allistair Heath, The Telegraph, 27 stycznia 2021. Wersja angielska: Communists seriously underestimated.


Lech S Borkowski comment in The Telegraph 27 January 2021
Lech S Borkowski, komentarz w The Telegraph 28 stycznia 2021

Lech Borkowski
28 Sty 2021 1:39AM

“Wspaniała, swobodna, ultra-mobilna 30-letnia przygoda, która rozpoczęła się wraz z upadkiem komunizmu w 1989 roku, dobiegła końca”.

Komunizm nie upadł. Będąc na biorącym końcu kija, wiem to z pierwszej ręki. Siła komunistów i ich kreatywność w forsowaniu fałszywej narracji są skrajnie niedocenione. Unia Europejska jest dla nich rajem. Członkowie partii komunistycznej i jej podwładni są w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej. Metody komunistyczne są stosowane w terenie.

Celebryci komunistyczni odwiedzający najlepsze zachodnie uniwersytety. Potrzeba samooszukiwania się jest tak wysoka, jak zawsze.

@LechSBorkowski

Categories
Blog-PL

Fałszywi dysydenci, czyli rosyjski projekt państwowy

Komentarz do artykułu Now is the moment for Berlin to show Russia some backbone, Berlin powinien wreszcie pokazać Rosji, że ma kręgosłup, Mark Galeotti, The Telegraph, 18 stycznia 2021. Wersja angielska: Fake dissidents.


Lech S Borkowski comment in The Telegraph 18 January 2021
Lech S Borkowski komentarz w The Telegraph 18 stycznia 2021

20 Jan 2021 8:30AM

Nawalny jest rosyjskim projektem państwowym. Kampanie antykorupcyjne należą do kategorii krytyki nieistotnej. Nie ujawniają niczego naprawdę ważnego. To jest sposób Rosji na powiedzenie: “jesteśmy tacy jak wy, towarzysze, tylko po prostu u nas jest tego znacznie więcej”.

Rosja produkuje fałszywych dysydentów. Jest to ich sposób kontrolowania narracji. Zachodni korespondenci dostają opowieści gotowe do druku, niekończące się opery mydlane prowadzące donikąd.

Podobne metody stosuje się w innych częściach bloku wschodniego, także wśród obecnych członków UE i NATO.

@LechSBorkowski

https://lsborkowski.com/pol/

Page 1 of 5
1 2 3 5