List Małgorzaty Głuchowskiej do Premiera 26 Września 2015

Małgorzata Głuchowska
[…]
Zielona Góra

Ewa Kopacz
Premier RP
AL. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

Zielona Góra, 26 września 2015

Szanowna Pani Premier,

Pisałam do Pani niedawno, w lipcu, o prześladowaniu mnie i mojej rodziny z powodów politycznych. Ponieważ represje są kontynuowane, jestem zmuszona przypomnieć krótko ich przebieg i przedstawić ich stan bieżący.

1. We wrześniu 2011 zgodziłam się przyjąć funkcję Przewodniczącej Rady Rodziców PSM w Zielonej Górze. Moim obowiązkiem było dbać o przejrzystość i zgodność działań Rady z prawem. Niestety, niektóre sprawy nie zostały zakończone przez RR poprzedniej kadencji. Przejęłam je wraz z całą odpowiedzialnością.

Próbowałam wyjaśnić sprawę wydatków z funduszy RR przez dyrektor szkoły, bez zgody rodziców i członków rady. Szybko okazało się, że zastawiono na mnie pułapkę. Moje próby uporządkowania spraw służyły jako pretekst to nakręcenia spirali nienawiści i wściekłych, nieustannych ataków na mnie. Udaremniano wszelkie logiczne i rozsądne działania.

Pułapki są w Polsce częścią systemu przestępczości zorganizowanej. Ich częścią są odpowiednio spreparowane nieprecyzyjne i nielogiczne ustawy lub rozporządzenia ministerialne. Algorytmy postępowania przygotowywane są według starych, sprawdzonych szablonów komunistycznych.

Załączam dwa protokoły z zebrań Rady Rodziców zielonogórskiej PSM (załącznik 1 to protokół z 19 września 2011). W protokole z 15 grudnia 2011 (zał. 2) nauczycielka fortepianu (dzisiaj wicedyrektor szkoły, H. Górna) poświadczyła nieprawdę.

2. Jednocześnie ta sama nauczycielka, która atakowała mnie w Radzie Rodziców, rozpoczęła kolejną serię prowokacji w sekcji pianistycznej, atakując mnie jako jej kierownika. Pretekstem do ataku w wykonaniu Górnej we wrześniu 2011 były programy nauczania (zał. 3). Miały one odwrócić uwagę od tego, że nie tylko dyrekcja nie wykonuje swoich zadań, ale i nadzór pedagogiczny nie wykonuje swoich obowiązków. Celem było doprowadzenie mnie to stanu śmierci społecznej i mentalnej.
3. W kolejnej prowokacji wykorzystano imprezę „Zaczarowany fortepian”. 18 listopada 2011 na zebraniu sekcji moja ówczesna podwładna oznajmiła, że „wyklucza udział kierownika sekcji w roli sekretarza jury oraz w roli osoby akceptującej zgłoszenia uczestników do udziału w imprezie”, o czym pisze w podpisanym przez siebie protokole (zał. 4).

Załączam dwie wiadomości z 21 marca 2010 (zał. 5) i 3 kwietnia 2011 (zał. 6), w których Górna m. in. dziękuje mi za współpracę. Cieszy się, „że mogłyśmy tak fajną imprezę robić wspólnie”. Ma nadzieję, „że jeszcze wiele dobrego przez nami.”

Na posiedzeniu Rady Pedagogicznej 8 lutego 2012 Górna poinformowała członków całej Rady Pedagogicznej, że wykluczyła z jury „Zaczarowanego fortepianu” Małgorzatę Głuchowską, czyli swego bezpośredniego zwierzchnika. Nastąpiło to wkrótce po mojej prośbie do dyrektor szkoły dotyczącej wyjaśnienia spraw związanych z programami nauczania i sposobem ich wprowadzania.

4. 29 listopada 2011, zamiast udostępnić dokumentację finansową Rady Rodziców, dyrektor wręczyła mi upomnienie, rzekomo za złe zachowanie podczas zebrania sekcji 18 listopada (zał. 7). Tego samego dnia dyrektor nałożyła na mnie naganę za pójście do lekarza w dniu wolnym od zajęć dydaktycznych (zał. 8). Poproszona przeze mnie o reakcję na to szaleństwo wizytator Centrum Edukacji Artystycznej (CEA) Krystyna Karcz (zał. 9) uciekła ze szkoły. Wieczorem na zebraniu rodziców trwającym do późna zostałam odwołana z funkcji przewodniczącej Rady Rodziców stosunkiem głosów 4 : 3 bez podania przyczyny, ale za to przy entuzjastycznym wsparciu dyrektor szkoły.

5. 19 grudnia 2011 przyjechał do Zielonej Góry Główny Wizytator CEA Wacław Kłaput (zał. 10) oficjalnie w sprawie skarg Przewodniczącej Rady Rodziców z 24 listopada 2011 (zał. 11,12 ). Kłaput podał fałszywy powód wizyty. Oficjalnie badał skargę Przewodniczącej Rady. Jednak ze względu na moją skargę z 7 grudnia 2011 skierowaną do dyrektora CEA Zdzisława Bujanowskiego (zał. 13) powinien także badać sprawę znęcania się psychicznego nade mną jako nad kierownikiem sekcji pianistycznej. Nie badał. Nie rozmawiał ze mną na ten temat. Po wizycie stwierdził, że nie znalazł podstaw do podtrzymania mojej skargi w tej sprawie. To typowo komunistyczna sztuczka.

Ministerstwo Kultury wydało polecenie zatarcia nagany. Pismo Małaczyńskiej (obecnie Szumskiej) (zał. 14) jest jednym z dokumentów fałszujących rzeczywistość. Nie składałam nikomu z wizytatorów ani dyrektor żadnych wyjaśnień. Mówiłam m. in. o tym w prokuraturze.

Wizytator poinformował mnie, że mogę ewentualnie podać dyrektor do sądu w sprawie mobbingu. Ministerstwo Kultury doskonale wiedziało o fałszerstwach i o próbie dokonania na mnie mordu społecznego. Dyrektor CEA Zdzisław Bujanowski odmówił dostępu do protokołu wizytatora Kłaputa. Kilka miesięcy później udostępnił go pod nadzorem, bez prawa otrzymania jego kopii, czy skopiowania do notebooka, a zaraz po udostępnieniu uniemożliwił spokojne zapoznanie się z nim.

6. W styczniu i lutym 2012 zgłosiłam się do zielonogórskiej prokuratury. Dwukrotnie składałam zeznania. Trzeci zestaw informacji przesłałam pocztą. Prokurator sfałszował moje zeznania i poinformował o odmowie wszczęcia dochodzenia.

W tym samym czasie zaatakowano mojego męża dra hab. Lecha Borkowskiego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a naszą córkę w szkole podstawowej przy ul. Truskawkowej w Zielonej Górze. Nasza rodzina miała zostać zlikwidowana w jednoczesnym, potrójnym ataku. Są to oczywiście metody komunistyczne.

7. 6 marca pojechałam z mężem do Ministerstwa Kultury w Warszawie. Przyjęła mnie pani Beata Drewniecka. Przekazałam jej całą dokumentację szczegółowo opisującą proces mordowania człowieka popartą dowodami. 8 marca 2012 zostałam zwolniona z funkcji kierownika sekcji pianistycznej (zał. 15). Do dziś nie znam powodu zwolnienia.

Pisałam kilkakrotnie do premiera D. Tuska. Przesłałam szczegółowy opis wydarzeń prezydentowi B. Komorowskiemu. Napisałam do Anne Applebaum, osoby znanej w świecie politycznym Polski i USA. Napisałam do posłów na Sejm. Wszyscy milczą.

Po upływie kadencji poprzedniej dyrektor dokonano „wyboru” nowej dyrektor szkoły. Nauczycielka, która rozpoczęła serię prowokacji, w nagrodę otrzymała awans na wicedyrektora. Represje są kontynuowane.

8. Po moich listach do Pani z 17 i 24 lipca 2015 ukryto księgę protokołów Rady Pedagogicznej. Wcześniej kilkakrotnie przeglądałam ją, wpisując się jednocześnie na listę obecności, która była częścią tego dokumentu. Na posiedzeniu Rady 31 sierpnia wyłożono już tylko listę obecności na twardej podkładce.

Podczas posiedzenia Rady 29 czerwca próbowałam sfotografować protokół z poprzedniej Rady podpisany i parafowany przez dyrektor Lato. Protokół ten był niezgodny z przebiegiem Rady. Dyrektor Lato zabroniła mi wykonania tej fotografii. Czy dyrektor Lato miała prawo tego zakazać?

9. Listy obecności nauczycieli w szkole (w załączniku 16 lista z 15 czerwca 2015) pojawiły się niespodziewanie w czasie kadencji dyrektor Lato. Przez pewien czas na codziennie wykładanych listach figurowało nazwisko wicedyrektor szkoły oraz jej podpis. Potem jej nazwisko zniknęło. Nie podpisywała listy, mimo że była w pracy. Przez blisko dwa lata listę podpisywali nauczyciele. W tym roku szkolnym listy obecności zniknęły.

W jaki sposób weryfikowany był czas pracy nauczyciela, jego obecność i ewentualna nieobecność na zajęciach w latach poprzednich? Jak weryfikuje się go obecnie?

10. W komunikacie datowanym na 3 września dyrektor nakazała pobranie dzienników lekcyjnych z sekretariatu szkoły do 4 września. Próbowałam pobrać moje dzienniki dwukrotnie, 3 września ok. 14.30 i 7 września. Jeden z potrzebnych mi dzienników był dostępny, drugiego nie otrzymałam.

11. Jak na razie nawet nie mam pewności, czy moi uczniowie, choć należą do najlepszych uczniów tej szkoły, uzyskali promocję do kolejnych klas. Na przekazanym mi dokumencie informującym o przydziale godzin dydaktycznych nie ma podpisu dyrektora ani daty (zał. 17). Nie mam też informacji, czy egzaminy w zielonogórskiej PSM przeprowadzono zgodnie z prawem.

Jaki Wewnętrzny System Oceniania obowiązuje obecnie, jaki obowiązywał w poprzednich latach – czy ten sfałszowany przedtem, czy ten sfałszowany potem? Czy mogę podpisać świadectwa moich uczennic? A może po ich podpisaniu zostanę oskarżona o fałszowanie dokumentów i poświadczanie nieprawdy?

Utrzymywanie patologii, pielęgnowanie jej i pomnażanie jest naturalnym stanem w obozie koncentracyjnym.

12. Po moim liście do Pani z 2 września 2015 zaatakowano mnie w pracy kolejny raz.

10 września 2015 byłam dwukrotnie zastraszana publicznie przez wicedyrektor H. Górną. Poszukiwanie prawdy, zadawanie pytań i próby krytycznego zrozumienia rzeczywistości odbierane są jako atak na podstawy funkcjonowania obozu. W obozie więzień nie ma prawa odezwać się do dozorcy, a cóż dopiero stawiać pytania i domagać się odpowiedzi!

A mam bardzo wiele pytań. Na przykład, jaki zestaw programów nauczania i podręczników obowiązuje obecnie? Jaki zestaw obowiązywał w minionych latach? Co stoi na przeszkodzie, aby egzaminy dyplomowe zostały wreszcie przeprowadzone zgodnie z prawem?

Moim uczniom i ich rodzicom jestem winna przekazanie rzetelnej i prawdziwej informacji.

13. Zarówno ja, jak i MKiDN mamy mnóstwo dokumentów sfałszowanych przez Górną. Ministerstwo doskonale wie, jak Górna zachowuje się podczas Rad Pedagogicznych i zebrań, jak kłamie, manipuluje, wprowadza w błąd, poniża i zastrasza.

Przypomnę, że 24 lipca 2015 przesłałam Pani Premier dołączony do listu dokument – Regulamin Pracy PSM w Zielonej Górze, parafowany przez wicedyrektor Górną na każdej stronie. Postąpiłam zgodnie z wytycznymi zapisanymi w tym dokumencie. Zostałam za to ukarana karą nagany. Nagana nie została do tej pory zatarta.

14. Od 2011 jestem dyskryminowana pod względem przydziału uczniów na fortepian w klasach początkowych szkoły podstawowej. Od tego czasu nie przydzielono mi nikogo. Zostałam wykluczona z badania przydatności uczniów do PSM I stopnia chociaż mój udział w tych działaniach jest merytorycznie uzasadniony i pożądany.

W wyniku prześladowań podupadłam na zdrowiu. Od 11 września jestem na zwolnieniu lekarskim.

Jest to kontynuacja ludobójstwa komunistycznego metodami mordu społecznego.

Z poważaniem,

Małgorzata Głuchowska

Załączniki:

1. Protokół z posiedzenia Rady Rodziców z 19 września 2011
2. Protokół z posiedzenia Rady Rodziców z 15 grudnia 2011, w którym obecna wicedyrektor szkoły H. Górna poświadcza nieprawdę
3. Pismo Górnej do kierownika sekcji Małgorzaty Głuchowskiej z 14 września 2011
4. Protokół Górnej ze spotkania nauczycieli sekcji pianistycznej z 18 listopada 2011
5. Wiadomość Górnej do M. Głuchowskiej z 21 marca 2010 z odpowiedzią M. Głuchowskiej
6. Wiadomość Górnej do M. Głuchowskiej z 3 kwietnia 2011 z odpowiedzią M. Głuchowskiej
7. Kara upomnienia z 23 listopada 2011 podpisana przez Małaczyńską (obecnie Szumską). Warto dodać, że nie składałam żadnych wyjaśnień Małaczyńskiej ani 21 listopada 2011, ani w żadnym innym dniu. Nie było czego “wyjaśniać” wobec tak jawnej prowokacji w wykonaniu dyrektor szkoły
8. Kara nagany z 29 listopada 2011. Nie składałam żadnych wyjaśnień w dniu 29 listopada 2011
9. Pismo Przewodniczącej Rady Rodziców Małgorzaty Głuchowskiej do wizytator CEA K. Karcz z 29 listopada 2011
10. Pismo wizytatora CEA Wacława Kłaputa do M. Głuchowskiej z 7 grudnia 2011
11. Pismo M. Głuchowskiej do ministra Bogdana Zdrojewskiego z 24 listopada 2011
12. Pismo M. Głuchowskiej do dyrektora CEA Zdzisława Bujanowskiego z 24 listopada 2011
13. Pismo M. Głuchowskiej do dyrektora CEA Zdzisława Bujanowskiego z 7 grudnia 2011
14. Powiadomienie z 3 stycznia 2015 o zatarciu nagany, powołujące się na “wyjaśnienia”, których rzekomo udzieliłam. Podkreślam, że nikomu z wymienionych nie składałam wyjaśnień w tej sprawie
15. Odwołanie ze stanowiska kierownika sekcji pianistycznej z 8 marca 2012
16. Lista obecności nauczycieli w szkole z 15 czerwca 2015
17. Przydział godzin na rok szkolny 2015/2016