List Małgorzaty Głuchowskiej do Premiera 24 Lipca 2015

Małgorzata Głuchowska
[…]
Zielona Góra

Ewa Kopacz
Premier RP
Al. Ujazdowskie 1/3
00-583 Warszawa

Zielona Góra, 24 lipca 2015

Szanowna Pani Premier,

W roku szkolnym 2011/12 nasza rodzina została zaatakowana serią prowokacji jednocześnie w miejscach naszej pracy i nauki. Pisaliśmy o tym w listach do poprzedniego premiera i piszemy do Pani. Pojedyncze przypadki lub nieprawidłowości mogłyby się zdarzyć w różnych miejscach świata. Jednak długa seria patologicznych zdarzeń nie może być przypadkowa. Próbując interpretować kolejne zdarzenia i łamanie prawa w wykonaniu reprezentantów władz różnych instytucji, w różnych środowiskach, w kontekście przypadkowych zdarzeń szybko doszlibyśmy do absurdu. Regularność i powtarzalność patologii świadczy o działaniu zorganizowanym i celowym. […]

W listach i komunikatach pisanych wspólnie z mężem porównaliśmy dzisiejsze polskie realia do sytuacji i zdarzeń typowych dla obozów koncentracyjnych. Podstawową relacją międzyludzką w tym kontekście jest relacja dozorca – więzień. Sytuacje te dotyczą wszystkich obszarów życia społecznego. […]

Jest to zorganizowana przemoc kolektywu władzy nad jednostką. Nic nowego. Mamy do czynienia z kontynuacją przemocy komunistycznej. Jest to ta sama przemoc w nowych dekoracjach. Te same kłamstwa. Te same schematy znęcania się nad człowiekiem. Oficjalnie – dość prymitywna, niekończąca się opowieść o modernizacji. Że tylko wy, że tylko dzięki wam. Rzeczywiście, więzień ma szansę polepszyć swój byt materialny dzięki dozorcom. Oni decydują. […] To prześladowanie polityczne.

Rodowód tych prowokacji jest całkowicie komunistyczny. Stosowane są powtarzalne, dobrze wyćwiczone schematy. Osoby, które biorą w tym udział, zostały przeszkolone. Pamiętajmy, że znajdujemy się na polach śmierci. Komuniści zrobili wszystko, aby unicestwić cywilizację tworzoną przez parę tysięcy lat. Na zgliszczach tej cywilizacji zorganizowali obóz koncentracyjny.

[…]

Infrastrukturę materialną można odbudować i rozwijać. Jednak nieodwracalnie zniszczona została infrastruktura kulturowa i ludzka. Wymordowano i wypędzono całe społeczności. Prześladowano każdego, kto stawał w obronie podstawowych wartości ludzkich.

W czasie komunizmu też były różne partie i stronnictwa. Była Pani członkiem Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Czy była to partia opozycyjna do PZPR? A ustępujący prezydent B. Komorowski? Pracował w redakcji Słowa Powszechnego, gazety stowarzyszenia PAX. Czy PAX było organizacją opozycyjną do PZPR? Odpowiedź na oba pytania jest negatywna. Nie było ani jednego stowarzyszenia, ani jednej gazety, które reprezentowałyby poglądy nieakceptowane i niewspierane przez dyktaturę. Więcej. I ZSL i PAX były częścią tego samego aparatu przemocy.

Jeżeli partia, z ramienia której została Pani posłem, a później premierem, ma słowo „Obywatelska” w nazwie, to dlaczego jesteśmy prześladowani za postawę obywatelską, za próby wzięcia odpowiedzialności za najbliższe otoczenie, za próbę bycia obywatelem właśnie?

Odpowiedź jest prosta. Słowo „Obywatelska” ma tyle wspólnego z obywatelstwem, co słowo „Robotnicza” z robotnikami w nazwie Polska Zjednoczona Partia Robotnicza.

Ludwik XIV mówił „Państwo to ja”. Sloganem odpowiednim dla waszych rządów jest „Więzienie to my”.

[…]

Udział w fałszerstwach i przestępstwach biorą nauczyciele i wychowawcy młodego pokolenia oraz inni przedstawiciele społeczności szkolnej, przedstawiciele władz i prokuratury. System został zaprogramowany do powtarzania fałszerstw w kolejnych pokoleniach.

[…] Polska jednak to nie państwo, a obóz koncentracyjny. Czasem w obozie dozorcy miewają ludzkie odruchy. Nie tutaj. Tu dozorca ma nieustannie wykazywać się sadyzmem. Ma zamęczyć więźnia psychicznie. To typowe metody totalitarne. Otrzymaną naganę biorę za dowód najwyższego uznania za moją postawę. Być ukaranym przez aparat represji to zaszczyt. Jestem w dobrym towarzystwie: mój dziadek, rodzice mojego męża i inni członkowie jego rodziny byli więzieni przez kilkadziesiąt lat, jeśli zsumować lata pozbawienia wolności w więzieniach i obozach koncentracyjnych.

[…]

Tak jak w systemie komunistycznym, tak i dzisiaj organizowane są działania pozorowane. […]

Tymczasem mamy do czynienia z absolwentami komunistycznych kursów inwigilacji, prowokacji i psychologicznej przemocy społecznej. Są najlepszym dowodem tego, że komunizm nie upadł. Jego kadry płynnie przeszły do następnego etapu rozwoju organizacji przestępczej. Sorry, taki mamy przestępczy klimat w tym obozie Polska.

[…] Mój mąż po ukończeniu doktoratu na University of Florida w USA wrócił do Polski. Tu jest nieustannie poniżany i dyskryminowany. Dozorcy dokładają wszelkich starań, żeby doprowadzić męża do śmierci społecznej. Przedstawiciele różnych instytucji i ministerstw doskonale wiedzą, kto jest dozorcą, a kto więźniem. Ustawy sejmowe i rozporządzenia ministerialne układane są tak, by przygotować wymówki dla uczestników ludobójstwa społecznego.

[…]

Na zakończenie chciałabym podziękować mojemu mężowi Lechowi Borkowskiemu za pomoc w napisaniu tego listu.

Z poważaniem

Małgorzata Głuchowska

Załączniki:
1. Komunikat 25 z 8 lipca 2015
2. Komunikat 28 z 19 lipca 2015
3. Nagana udzielona przez dyrektor PSM 25 czerwca 2015
4. Odpowiedź na naganę z załącznikami z 1 lipca 2015
5. Pismo podtrzymujące naganę z 14 lipca 2015
6. Regulamin Pracy PSM w Zielonej Górze
7. Komunikat 10 z 30 marca 2014.