Amsterdam Wieczorem 11 Sierpnia 2008

W sierpniu 2008 pojechałem do Holandii na konferencję 25th International Conference on Low Temperature Physics (LT25), która była organizowana przez Kamerlingh Onnes Laboratorium, Leiden Institute of Physics. Konferencja trwała od 6 do 13 sierpnia w centrum konferencyjnym RAI Convention Center w Amsterdamie.

W poniedziałek 11 sierpnia, po zakończeniu sesji konferencyjnych, spacerowałem po ulicach centralnej części Amsterdamu. W pewnym momencie zauważyłem mężczyznę stojącego na rogu ulicy. Robił zdjęcia aparatem fotograficznym, co oczywiście nie jest niczym nadzwyczajnym w mieście pełnym turystów. On jednak wyraźnie kierował swoją uwagę na mnie, wcale tego nie ukrywając.

Oddaliłem się z tego miejsca jedną z ulic wolnym krokiem. Oglądałem wystawy. Zauważyłem jednak, że mężczyzna podąża za mną. Wszedłem do małego sklepu spożywczego, aby pozwolić nieznajomemu pójść dalej. Fotoamator jednak wszedł za mną do sklepu. Poszedłem ulicą dalej, tym razem nieco szybciej.

Doszedłem do mostu nad kanałem, poczekałem chwilę, by mężczyzna wybrał kierunek ruchu, a gdy okazało się, że idzie w moją stronę, poszedłem na róg ulicy w lewo. Mężczyzna również tam skręcił. Odwróciłem się o 180 stopni i wybrałem kierunek przeciwny. Nieznajomy szedł za mną.

Przyspieszyłem, przystanąłem pod kamienicą i zrobiłem mu zdjęcie. Na zdjęciu poniżej nieznajomy w brązowej kurtce mija rząd samochodów. Most, o którym wspomniałem, jest mało widoczny z tyłu po prawej stronie.

Amsterdam wieczorem 11 sierpnia 2008
Mężczyzna w brązowej kurtce, na zdjęciu po prawej koło samochodów, otwarcie obserwował mnie i robił mi zdjęcia.

Poczekałem na nieznajomego za większym samochodem i kiedy był blisko zrobiłem mu następne zdjęcie, na którym patrzy w moją stronę.

Amsterdam wieczorem 11 sierpnia 2008; mężczyzna w brązowej kurtce
Tu mężczyzna w brązowej kurtce widoczny jest lepiej.

Cofnąłem się wówczas do ulicy, którą dotarłem do mostu i poszedłem nią z powrotem do miejsca, w którym nieznajomy zwrócił na siebie moją uwagę. Po drodze spojrzałem za siebie i wykonałem następne zdjęcie. Na zdjęciu widoczny jest po lewej stronie ulicy. Zatem z miejsca, w którym zrobiłem mu drugie zdjęcie, zawrócił i znów poszedł za mną.

Amsterdam wieczorem 11 sierpnia 2008
Nieznajomy nadal idzie za mną po kilkakrotnej zmianie kierunku ruchu. Nie było wątpliwości, że chciał, bym zauważył, że robi mi zdjęcia i bym miał pewność, że idzie za mną.

Po dotarciu na róg ulicy skręciłem w bok i oddaliłem się szybko, zmieniając kierunek parokrotnie. Wszedłem do restauracji, zamówiłem piwo. Poczekałem,  a później przekazałem policji w centrum Amsterdamu informację i zdjęcia. Po powrocie do Polski tę samą informację i zdjęcia przekazałem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Zielonej Górze. ABW nie okazała zainteresowania.