Camp Poland – List Lecha Borkowskiego do Premiera, Prezydenta i Innych Osób 25 Lutego 2014

od: L S B [email address]
do: rectorof@amu.edu.pl
data: 28 lutego 2014 10:48
temat: Fwd: Camp Poland; Zamęczyć naukowca, zamordować żonę, zniszczyć córkę

wysłana przez: gmail.com

Szanowny Panie Rektorze,

Przekazuję do Pańskiej wiadomości.

z poważaniem,
dr hab. Lech S. Borkowski

Wydział Fizyki UAM

———- Forwarded message ———-
From: L S B [email address]
Date: 2014-02-25 0:14 GMT+01:00
Subject: Camp Poland; Zamęczyć naukowca, zamordować żonę, zniszczyć córkę
To: “kontakt@kprm.gov.pl” <kontakt@kprm.gov.pl>, “sprm@kprm.gov.pl” <sprm@kprm.gov.pl>, “Radoslaw.Sikorski@sejm.pl” <Radoslaw.Sikorski@sejm.pl>, listy@prezydent.plapplebaumletters@washpost.comdiehlj@washpost.com

 

Polish text first, English follows.

Szanowni Państwo,

Podzielę się z Wami zdjęciami mojego nieżyjącego już wujka, Klemensa Ostrowskiego. Został aresztowany przez rosyjskie NKWD w 1949 roku w powiecie brasławskim, najdalej na północ wysuniętym powiecie Polski przedwojennej.
Pierwsze zdjęcie przedstawia go jako kilkunastoletniego chłopca przed aresztowaniem.

Na drugim zdjęciu widzimy go, jak wyglądał po pewnym czasie od zwolnienia z rosyjskiego obozu koncentracyjnego, w którym więziono go osiem lat. Całe ciało nienaturalnie wykrzywione. Twarz w permanentnym grymasie. Wynik długotrwałych tortur. Bez zębów. Na trzecim zdjęciu widzimy go, jak stoi zgięty wpół, nie mogąc się wyprostować. To ta skurczona postać na pierwszym planie. Nie umiał powiedzieć, gdzie był. Zamordowano go. Technicznie był jeszcze jednostką żywą, ale dusza i umysł już zamordowane.

Chciałbym, abyście wiedzieli, nad kim się znęcacie tu w republice stalinowskiej.

Jestem bity mentalnie od chwili powrotu do Polski w 1995, kiedy wróciłem po uzyskaniu doktoratu z fizyki na University of Florida. Są to bardzo specyficzne tortury psychologiczne. Domyślam się, że to szkoła rosyjska

Nie jestem pierwszym naukowcem, na którego wydano rozkaz likwidacji w naszej szerszej rodzinie. W połowie lat siedemdziesiątych funkcjonariusze komunistyczni zlikwidowali Witolda Giriata w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, kuzyna mojej mamy.

Słyszę dość często, że władza pomaga tu, pomaga tam, troszczy się… Przestańcie kłamać. Zaangażowaliście duże siły i dokonaliście ogromnego wysiłku, żeby zamordować moją rodzinę.

Piszę per “Wy”, bo przecież ktoś w tym kraju rządzi, ktoś ponosi za to odpowiedzialność? Prawda Panie Premierze? Prawda Panie Prezydencie?

Kto i kiedy wydał rozkaz? Jaka struktura organizacyjna wykonywała ten rozkaz na terenie dzisiejszej Polski przed 1990, a jaka struktura organizacyjna wykonywała go po moim powrocie do Polski w 1995 i w ostatnich latach? Nazwiska wykonawców?

To się dzieje przecież tu i teraz.


I thought I would share the following with you.

The human rights community overlooked a very important, and in my view a fundamental, problem. The perpetrators refined their killing ways since the human rights policies were first formulated. They evolved. They also worked on improving their deception skills.

The reality in Poland is quite ugly. Poland is often viewed as an example of a successful democratization. Unfortunately, things are not looking good. Instead of democrats, we are dealing with graduates of the Russian school of deception and manipulation. The key ingredient of this school was an assault on the target’s psyche.

My wife accumulated a large body of documentation related to the attempt of killing her as a social being. We are dealing with phenomena that have not been addressed by academic research, film or literature. The procedures of killing a human being have been refined. They are more sophisticated now. These days it is the minds and souls that are the targets of assassination. The body may live on (unless the target commits suicide), but it is an empty living shell, a biological object.

Interestingly, there is continuity of oppression that began with our grandparents, on both my and my wife’s side. Both of my parents were prisoners of the concentration camps in the Soviet Russia. I am also enclosing pictures of my uncle Klemens Ostrowski, who must have been tortured in the Russian camps. He was released from the camps in a state in which he was not able to say what really happened to him. He barely knew who he was. His mind and soul were murdered. He had to be taken care of for the rest of his life. In one of the pictures the figure bent over, that’s him. At that point he was not able to stand upright. It took a long time and a substantial effort to bring back a more vertical posture appropriate for a human being

This continuity of killing, albeit with the transition of the killing method from the physical into the nonphysical, mental domain is the most frightening message. If anyone wants, we can supply more information.

Being the target of a psychological terror (or any kind of terror) is like stepping into a parallel world. Everything looks the same and everything looks different. Everyone looks the same and everyone looks different. My wife was literally fighting for survival among people she happily chatted with before. When the masks fell, she saw ruthless criminals happily torturing and killing a fellow human being. She saw some of them in church. One is the leader of the church choir. One of them spoke of “God who will judge everyone”.

Apparently the human kind has an infinite capacity for evil and cruelty.

Yours sincerely,

Lech S. Borkowski, Ph.D.