Nie Ma Litości w Kraju Miłosierdzia 1 Lipca 2015

LS Borkowski
Komunikat 23, Polska, 1 lipca 2015

Nie Ma Litości w Kraju Miłosierdzia

List Małgorzaty Głuchowskiej do dyrektor PSM I i II st. w Zielonej Górze z 1 lipca 2015.

Szanowna Pani Dyrektor,

Z ubolewaniem stwierdzam, że kontynuuje Pani prześladowania polityczne, które rozpoczęto wobec mnie w 1997, a wobec mojego męża prowadzone są nieustannie od dzieciństwa, od pokolenia dziadków i rodziców. W 1997 zawarliśmy związek małżeński.

W piśmie z 1 lipca 1999, L. dz. 92/07/99 wizytator Centrum Edukacji Artystycznej regionu lubuskiego, Krystyna Karcz, napisała, że nie mam kwalifikacji do nauczania fortepianu w PSM II stopnia. Zwróciłam się do Ministerstwa Kultury i Sztuki w Warszawie z prośbą o wyjaśnienie, czy zarzut postawiony przez panią Karcz był słuszny. W piśmie z 18 października 1999, L. dz. 3448/99, CEA poinformowało, że mam odpowiednie kwalifikacje do nauczania gry na fortepianie w szkołach muzycznych I i II stopnia.

Celem tej prowokacji w wykonaniu pani Karcz było zablokowanie mojego awansu na stanowisko kierownika sekcji pianistycznej w PSM I i II st. w Zielonej Górze. Prowokacja okazała się skuteczna. Nie otrzymałam awansu, ponieważ decyzja o wyznaczeniu nowego kierownika sekcji została podjęta, zanim nadeszła odpowiedź z ministerstwa.

We wrześniu 2011 rozpoczęto kolejną serię prowokacji przeciwko mnie. Tym razem próbowano dokonać mordu społecznego na mojej osobie. Czym jest mord społeczny? Jest to proces, w którym różne czynności, różne oddziaływania są podejmowane względem osoby w celu doprowadzenia jej do śmierci społecznej. Zadawanie śmierci społecznej jest podstawową metodą ludobójstwa dokonywanego w Polsce od dziesięcioleci, od trzech pokoleń.

Po ministerialnej „kontroli” przeprowadzonej przez głównego wizytatora Wacława Kłaputa w grudniu 2011 oprawcy dalej znęcali się nade mną. Po 6 miesiącach metodycznego stosowania tortur psychologicznych 8 marca 2012 pani dyrektor Małaczyńska (obecnie Szumska) zwolniła mnie ze stanowiska kierownika sekcji pianistycznej niezgodnie z prawem. Wszystkie instytucje i osoby, których obowiązkiem było stanąć w obronie mordowanego człowieka, przyglądały się biernie prześladowaniom lub jednoznacznie stawały po stronie prześladowców. Nikt nie zaprotestował.

Marci Shore napisała w swojej książce „Smak popiołów” (2012) na str. 127:

„Do Stanfordu przyjechał z wykładem Jan Gross. […] Mówił o tym, że Holokaust nie ograniczał się do komór gazowych: na wschodzie egzekucje Żydów odbywały się publicznie, w obecności polskich sąsiadów – którzy na ogół nic nie mówili.”

Dzisiejsi „sąsiedzi” także milczą. Wojna odbywa się nadal, tyle że w sposób bardziej zakamuflowany: wojna rozpoczęta agresją Związku Sowieckiego na Polskę 17 września 1939. Wojna z nazizmem niemieckim się zakończyła, a ta druga wciąż trwa.

Wszystkie prowokacje były starannie przygotowane, precyzyjnie zaplanowane i skoordynowane i dotyczyły równocześnie mojego męża i naszej córki. Zaangażowano w ten proces wiele osób i instytucji. Do tej pory żaden z członków tej organizacji przestępczej nie poniósł żadnych negatywnych konsekwencji. Przeciwnie, zostali nagrodzeni. Niektórzy awansowali, zgodnie z logiką ludobójstwa w obozie koncentracyjnym.

Nałożona przez Panią nagana jest kolejną prowokacją i dowodem na kontynuację prześladowań. Świadczy o tym nie tylko treść Pani pisma i jego forma, ale i czas oraz okoliczności jego przekazania.

W okresie od 8 czerwca do 22 czerwca, pracowałam codziennie, niemal bez przerwy łącznie z sobotami i niedzielą. Doskonale Pani wie, że jestem do dyspozycji uczniów 7 dni w tygodniu, jeśli zajdzie taka potrzeba.

W poniedziałek, 22 czerwca złożyłam pismo informujące Panią, że chcę we wtorek i środę 23 i 24 czerwca skorzystać z dwóch dni urlopu na żądanie. Nie uważam za właściwe udzielanie mi nagany za skorzystanie z jakiegokolwiek urlopu z ważnych przyczyn osobistych. Nikomu nie wyrządziłam krzywdy i nie spowodowałam najmniejszych komplikacji w pracy szkoły. Nie zaniedbałam najmniejszego obowiązku.

Jeśli jednak nie mogła mi Pani udzielić urlopu z powodu pewnej konstrukcji prawnej, z powodu takiej relacji między Kodeksem Pracy a Kartą Nauczyciela, która nie jest czytelnie i jednoznacznie przedstawiona w żadnym z tych aktów prawnych, można mnie było o tym zawiadomić jeszcze 22 czerwca. Było wystarczająco dużo czasu. Można było zadzwonić do mnie z informacją o tym, że urlop na żądanie mi nie przysługuje lub przekazać mi tę wiadomość przez osobę upoważnioną. Można też potraktować te dwa dni urlopu jako urlop bezpłatny.

Przypomnę, że kiedy 9 kwietnia 2014 powiesiłam w szkole gazetkę „Muzyka w Obozach Koncentracyjnych”, natychmiast ją Pani usunęła i niezwłocznie zadzwoniła do mnie w tej sprawie. W dalszym ciągu numer mojego telefonu jest Pani znany.

Wybrała Pani karę zamiast przekazania informacji. Załączam Komunikat nr 8 z 1 lutego 2014, „Dezinformuj i Karz”, jaki napisaliśmy wspólnie z mężem. Idealnie pasuje do tej sytuacji.

Metoda „dezinformuj i karz” to modus operandi powojennego Obozu Koncentracyjnego Polska.

Dyrektor dokonuje wyboru: czy postępuje według dyrektywy „dezinformuj i karz”, czy postępuje według rozsądnej normy etycznej, świeckiej bądź religijnej, jeśli religijna nie wyklucza świeckiej. Polska jest przecież ojczyzną papieża, który był gorącym orędownikiem kultu Miłosierdzia Bożego, prawda? Od 1997 w kościele polskim (a w kościele światowym od roku 2000) w II niedzielę wielkanocną obchodzone jest Święto Miłosierdzia Bożego. Na co dzień widać jednak, że nie ma litości w Kraju Miłosierdzia!

Wróćmy do gazetki. Zdjęła ją Pani bez uzasadnienia i wbrew mojej woli, postępując wbrew powszechnemu obowiązkowi podtrzymywania pamięci o ofiarach zbrodni nazistowskich i komunistycznych. Kwiecień jest uważany za miesiąc pamięci narodowej. Można było porozmawiać ze mną na ten temat zwyczajnie, po ludzku, a nie jak dozorca z więźniem.

Można też było znaleźć racjonalne rozwiązanie w sprawie urlopu. Należy przede wszystkim ludzi informować, rozmawiać z nimi, a nie karać.

Pamiętajmy także, że ludzie biorący udział w dokonywaniu mordu społecznego nie zostali w żaden sposób ukarani.

Załączam oświadczenie opatrzone moim podpisem i odczytane przeze mnie na Radzie Pedagogicznej w dniu 12 czerwca 2015. Mimo prośby to pismo nie zostało dołączone do protokołu z posiedzenia Rady.

Z poważaniem,
mgr Małgorzata Głuchowska

Załączniki:
(1) Oświadczenie M. Głuchowskiej z 12 czerwca 2015 przedstawione na posiedzeniu rady pedagogicznej PSM I i II st. w Zielonej Górze w dniu 12 czerwca 2015,
(2) L. S. Borkowski i M. Głuchowska, Komunikat nr 8, Dezinformuj i Karz, 1 lutego 2014.


Załącznik 1

mgr Małgorzata Głuchowska
Nauczyciel fortepianu
PSM I i II st. im M. Karłowicza
Zielona Góra

mgr Renata Lato
Przewodnicząca Rady Pedagogicznej
PSM I i II st. im. M. Karłowicza
Zielona Góra

Zielona Góra, 12 czerwca 2015

Oświadczenie

Istnieją poważne wątpliwości, czy egzaminy promocyjne, końcowe i dyplomowe w sekcji pianistycznej przeprowadzone zostały zgodnie z prawem.

W sytuacji, kiedy zatarta jest granica między tym, co prawdziwe, a tym, co fałszywe, co zgodne z prawem, a co jest łamaniem prawa, nakłanianie człowieka do złożenia podpisu pod dokumentem, którego wiarygodność jest niejasna, jest stawianiem go w sytuacji wyboru niemożliwego. Umożliwia bowiem dalsze prowokacje i manipulacje.

Późniejsze zatwierdzanie przez Radę Pedagogiczną ocen wystawionych w ten sposób może być obarczone poważnym błędem.

Stawianie człowieka przed koniecznością dokonania wyboru niemożliwego jest łamaniem jego podstawowych praw, zarówno praw ludzkich, jak i praw konstytucyjnych. Jest to narzędzie tortur psychologicznych. W związku z tym jestem zmuszona złożyć votum separatum od wszelkich decyzji i uchwał Rady Pedagogicznej podejmowanych na dzisiejszym posiedzeniu.

Z poważaniem,

mgr Małgorzata Głuchowska


Małgorzata Głuchowska, M.A.
Lech S. Borkowski, Ph.D.

MG is a pianist and piano teacher at the state school of music in Zielona Góra, Poland. LSB is a physicist with a Ph.D. from the University of Florida (Gainesville). Our views are exclusively our own. We do not represent any organization or any particular cause or ideology. We also would like to emphasize that no organization or individual has been authorized to represents us.


Blogi: Decoding, Klient Nasz Pan